Wrocławscy radni popisali się kolejnymi przejawami zidiocenia w kwestii skandalicznej wystawy "Granica" w miejscu publicznym. Trudno się dziwić, że Stanowski na Kanale Zero nie wytrzymał. stwierdzając z tej okazji, że nawalił im kompas moralny. Potwierdził tym samym koncepcję Jonathana Haidta o różnicy między konserwatystami a liberałami jeśli chodzi o strukturę modułów moralnych, jak 6:3.
Zdemolowane moduły moralne antypisu to dla mnie nie nowina, problem sięga głębiej niż pokazuje to Haidt, oni po postu nie są w stanie uznawać charakterystycznych dla cywilizacji zachodniej kluczowych relacji społecznych. Tu nie chodzi tylko o odczucia moralne, tu chodzi o twarde wymogi fundamentów cywilizacji.To po prostu swołocz.
Dołączmy jeszcze nieco informacji na temat idiotki, która sporządziła tę grafikę:
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/696893-malarka-ania-grzymala-co-nie-za-wiele-w-zyciu-czytala
Skandal generalny w Warszawie, więc nic dziwnego, że promieniuje na inne miasta i mamy skandal we Wrocławiu, skandal w Gdańsku. W dużych miastach, jak się okazuje nie od dziś, rządzą cwaniacy i podporządkowane im środowiska idiotów politycznych liberalnych postkomuchów.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)