3
Słownie: trzy, TRZY.
3 centymetry
Zapamiętajcie państwo tę cyfrę.
Jak zamienić opad 3 cm śniegu w zaspy złożone z błota pośniegowego ?
Jak tego dokonać ? Przyjedźcie do Gdańska, bo w Gdańsku potrafią.
3 centymetry śniegu spadło do Sylwestra w Gdańsku.
W związku z tym pojawiły się 2 grupy:
1. grupa - producentów błota pośniegowego operująca w miejscach dość przypadkowych posypująca śnieg jakimiś substancjami przekształcającymi śnieg w głęboką breję, dodatkowo mieszaną przez setki czy tysiące stóp przechodniów w efekcie czego powstaje zaspa kaszy pośniegowej...
2. grupa producentów zasp z błota pośniegowego w miejscach wyraźnie zdefiniowanych czyli na p rz e j ś c i a c h dla p i e s z y c h, produkowanych przez pługi śnieżne przesuwające śnieg z ulic na krawędź chodnika, następnie mielonych przez tysiące stóp przechodniów. Przy lekkiej odwilży zaspy zamieniają się w kałuże wypełnione breją pośniegową.Gdy chwyci mróz breja zamienia się w kaszę pośniegową, a następnie w bryłki gruzu pośniegowego
Na starszych i chyba biedniejszych osiedlach, których zapewne nie stać na chemię, po chodnikach przejeżdża traktorek odśnieżający. który zsuwa wierzchnią warstwę śniegu a resztę ubija, tak że da się normalnie po tym chodzić.
Na nowszych osiedlach kwitnie bardziej zindywidualizowana twórczość pośniegowa wytwarzająca rozmaite niespodzianki.
A to był jak na razie wstęp do zimy. Poczekajmy aż minie parę dni, śniegu dopada nieco więcej, temperatura zacznie się wahać między -2 a +2 i wtedy dopiero zacznie się prawdziwy Armageddon.
Kiedyś, za komuny, był problem ze sznurkiem do snopowiązałek, teraz, za postkomuny mamy problem z trzema centymetrami śniegu. Ludzie w kraju 40milionowym nie radzą sobie z trzema centymetrami śniegu. Co się dziwić, jeśli nie radzą sobie z grupą kłamców i oszustów, którzy dokonali zamachu na demokrację.
Więc nie ma powodu by się ekscytować zaspami na peronie w Mławie, czy na ekspresówce E7. Nie ma nic bardziej imponującego niż sztuka transformacji 3/trzech/TRZECH centymetrów śniegu w zaspę kaszy pośniegowej. Nie 30, nie 13 - tylko aż 3.
Nie ma też powodu by ekscytować się wyczynami Trumpa gdzieś na drugiej półkuli. Podziwiajcie to co macie tu pod nosem - do tej pory trójka/3/ kojarzyła się mi z 303 - numerem dywizjonu akrobatów z RAFu. Teraz mamy gdańskich producentów zasp z trzech centymetrów opadu. Rrrewelacja.
A tak na marginesie, to podziwiam dzisiejszy amok rozumnych inaczej, ich zaangażowanie oraz czujność cenzury administracji w dzisiejszych zmaganiach salonowych.
Porzućcie rolę żaby, co łapkę wysuwa, gdy kują konie i zamiast ekscytować się wyczynem Trumpa na odległej półkuli i mu doradzać, co ma robić lub nie robić, zajmijcie się państwo tym co macie pod nosem. A pod nosem macie nie tylko zaspy na peronie w Mławie czy na ekspresówce E7, lecz magiczne 3/trzy/TRZY centymetry śniegu w Gdańsku.
A jeśli chodzi o ocenę akcji Trumpa, to doradzam zastanowienie się co rozumiemy pod hasłem "suwerenności", które pochodzi od pojęcia "suweren". Rozumienie owo zależy od typu cywilizacji. W cywilizacji zachodniej suwerenem jest lud i jeżeli przyjrzymy się preferencjom ludu w obu przypadkach, to suwerenowi jest bliżej do Trumpa niż do Maduro. I o tym radzę pamiętać rozumnym inaczej i tym którzy wytykają niektórym "kalizm".
Inne tematy w dziale Polityka