Algorytmy internetowe mają to do siebie, że blokują prawdziwe, racjonalneinformacje i dają pole do popisu ludziom z problemami poznawczymi i emocjonalnymi, którzy zasypują sieć swoimi idiosynkrazjami. Salon24 jasno to pokazuje.
Niedawno przez internet przeszedł huragan z etykietką Maduro. Potem pojawił się Iran, odsyłając Maduro w niebyt, po czym pojawiła się Grenlandia. A warto przypomnieć, że na samym początku była Panama. Ale panam była na tapecie parę miesięcy temu i gawiedź nie pamięta.
A Panama jest bardzo istotna, jeśli mówi się o Grenlandii, bo tam jest kanał.
Zapewne najstarsi salonowi górale nie pamiętają co się stało w r. 1956. Otóż Francja i Anglia interweniowały w Egipcie, zajmując kanał Sueski. Na to zareagowały USA, zmuszając interwentów do wycofania się. A cóż to się wtedy stało ?
Tu warto cofnąć się do układu z Bretton Woods w r. 1944, w którym Amerykanie zaprezentowali nowy model stosunków międzynarodowych, który sprzyjał wymianie handlowej, a jednocześnie wykluczał kolonializm.
Tak więc rok 1956 stał się początkiem epoki dekolonizacji.
I w tym momencie możemy przejść do Grenlandii. Duńczykom udało się uniknąć dekolonizacji, bo kto by się tam wtedy zajmował jakąś lodową pustynią. Ale Amerykanie są konsekwentni.
Warto patrzeć na wydarzenia z właściwej perspektywy.
Inne tematy w dziale Polityka