Tylko idioci mogli sądzić, że liberalizm się utrzyma. Liberalizm miał szanse tak długo, jak istniał Związek Sowiecki. Zwycięstwo, przecież nie liberałów, lecz Solidarności, wbiło ich w nieuzasadnioną pychę i skłoniło do mnożenia błędów.
Zwycięstwo Trumpa w r. 2016 nie było więc przypadkiem, a wyrok historii udało się tylko odwlec w czasie, gdy Trump, pod wpływem jazgotu liberałów i machlojek przegrał wybory w 2020 r. W r. 2024 historia wydała ostateczny werdykt i już nie dało się go podważyć.
Podobnie zdarzyło się i w Polsce, tu też liberałowie nie mają żadnego pomysłu politycznego poza sponsorowanym z zewnątrz projektem likwidacji Polski oczywiście. Udało się w r. 2023 dzięki podobnemu jazgotowi i machlojkom odsunąć PIS od władzy, ale dwa lata pseudorządów pokazały prawdę i spod topora historii nie da się postkomunie umknąć.
Grecy już 2500 lat temu skonstruowali pojęcie "idioty" jako osobnika nie mającego pojęcia o polityce i w obecnej sytuacji pojęcie to robi oszołamiającą karierę. Dodam więc cytat z książki prof. Lisy Feldman Barrett, który tu bardzo pasuje:
"Model ekonomiczny u podstaw amerykańskiej ekonomii - niektórzy mogą nawet powiedzieć, że globalnej ekonomii - jest zakorzeniony w neuronowej baśni."
A o przyczynach skuteczności polityki Trumpa można sobie poczytać tu:
https://wpolityce.pl/polityka/751591-trump-przewrocil-stolik
Cywilizacja ma określone fundamenty, których nie widać w codziennym politykowaniu, więc kumulacja pewnych tendencji w dłuższym okresie czasu zachodzi niezauważalnie i zaskakuje idiotów. Biada idiotom, którzy te fundamenty naruszają. A fundamenty cywilizacji to nie są jakieś tajemnicze siły, które się wzięły nie wiadomo skąd. To są głębokie, utrwalone przez miliony lat społecznej ewolucji struktury umysłu i ich pochodne, na co wskazuje cytat z Barrett. I gdy nagle, jak sroce spod ogona, w przestrzeni społecznej, medialnej wyskoczą jakieś nowe pomysły, to one bardzo łatwo się rozprzestrzeniają w umysłach i mogą popaść w konflikt z tymi fundamentalnymi strukturami. W sposób oczywisty globalizacja i jej pochodne idee, jak inkluzywizm i tolerancja popadają w sprzeczność z podstawowymi zasadami organizacji grup ludzkich i to globalizacja musi to starcie przegrać. Państwo narodowe i wszystko co się z nim wiąże, jest znacznie bliższe ludzkiemu umysłowi niż globalistyczne idee fix.
Pułapka historii na tym właśnie polega, że w umyśle wiąże się mikro z makro, cywilizacja z osobistym nastawieniem i czasami dochodzi tu do konfliktu a tak jak współcześnie, konflikt agreguje się do poziomu cywilizacji śmierci..



Komentarze
Pokaż komentarze