Sikorski użył słowa ,,frajerzy" i widać, że coś mu chodzi, a właściwie pełza po głowie, czego jednoznacznie nie powie.
Niewątpliwe jest, że uważa Polaków za frajerów, którym można wmówić dowolną bzdurę.
Rozejrzyjmy się po horyzoncie politycznym.
Najłatwiej osiągnąć pewne ukryte cele sposobem nie wprost, lecz przy pomocy manipulacji. Tu popełnimy pewną istotną dygresję i weźmy pod lupę to co się dzieje w Rosji. Inwazja na Ukrainę być może osłabiła Rosję gospodarczo, ale pozwoliła skonsolidować władzę Putinowi. Wojna na Ukrainie pozwoliła mu kompletnie zmarginalizować opozycję, bo jaki ruch ma w tej chwili opozycja ? Żadnego ruchu nie ma, musi popierać albo milczeć. Po to właśnie wywołuje się konflikt, żeby przenieść spory polityczne na inną płaszczyznę i wyciągnąć stąd korzyści.
Unia uczy się od Putina. Nagle, ni stąd ni zowąd unia stała się podejrzanie antyrosyjska, taka bardziej tromtadracka, i trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że to tylko gra manipulacyjna, zmierzająca do zmiany układu sił i osiągnięcia starych celów przy pomocy takiej kombinacji. Pozorowany przez Unię konflikt z Rosją ma skierować uwagę opinii publicznej w zamierzonym kierunku i odciąć tlen dla opozycji. Starzy przyjaciele Rosji przebrani w antyrosyjską retorykę chcą nas zrobić w balona i skierować nas w pożądanym dla nich kierunku.
Czy Polacy dadzą się nabrać na ten numer ?
------



Komentarze
Pokaż komentarze (1)