zetjot zetjot
177
BLOG

Płacz i narzekanie w Jagodnie

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 5

Chyba wszyscy dostrzegają chaos w jaki popadła polska i europejska polityka. Ludzie nie potrafią pojąć zmian w otaczającej rzeczywistości. Po części jest to spowodowane pojawieniem się baniek informacyjnych. W czasach sprzed internetu i smartfona, nawet w czasach komuny, nawet przy ograniczonym cenzurą dostępie do informacji, rzeczywistość nie dała się zdominować propagandzie. Wiadomo było, co piszą w gazecie, co pokazują w tv i co mówią w radio. Interpretacja tego nie przekraczała ludzkich możliwości.

Tymczasem  rzeczywistość jest wielopoziomowa, a przy tak rozwiniętych technologicznie mediach pozwalających na wykreowanej celowo fałszywego obrazu świata, dostęp do wielu poziomów jest ograniczony. Do tego dochodzi charakter pracy ściśle powiązany z ideologią konsumpcjonizmu, co narzuca szybki i powierzchowny rytm życiu. Jednostka postrzega rzeczywistość jako sekwencję prostych wydarzeń czy rutynowych czynności - wstajemy, szykujemy się do pracy, jedziemy samochodem stoimy w korku, lub w zbiorkomie przeglądamy to się pojawia w smartfonie, przyjeżdżamy do pracy i wchodzimy w tryb korporacji, jemy lunch i tak leci czas od 7.00 do 23.00. W ten rytm, między te czynności, nic innego nie ma szans się wcisnąć. 

Nie ma miejsca na refleksję o systemie, o uwarunkowaniach. Leming to nie Francis Fukuyama, który najpierw ogłosił koniec historii, po czym parę lat później go odwołał jeszcze w latach 90tych. Do leminga takie wiekopomne odkrycia docierają dopiero po dziesięcioleciach, więc nie ma co się dziwić że leming jest skonfudowany, bo uwierzył w mity, które nagle  sypią się na jego oczach. Liberalizm, który obiecywał świetlaną przyszłość, nagle przestał dowozić.

Trump, tak jak przedtem Kaczyński, ugryzł bizona w dupę i się zaczęło.Okazało się, że rzeczywistość w poważnej mierze okazała się złudzeniem.

Lemingi z Jagodna i Wilanowa, jak donosi pismo dla lemingów czyli Newsweek, tracą grunt pod nogami, tracą status klasy średniej, który im na wyrost przyobiecano. Bo przecież klasa średnia nie wiąże się z poziomem zarobków, lecz ze strukturą gospodarki i obejmuje profesjonalistów zarządzający szczeblami pośrednimi między właścicielem czy działającym w jego imieniu zarządem korporacji, a personelem wykonawczym. Wraz ze spłaszczeniem struktur firmowych, wywołanym czy to zmianami technologicznymi czy też przeniesieniem  firm za granicę, znikają miejsca pracy dla tak rozumianej klasy średniej, a lemingi okazują się, wbrew propagandzie, tylko wyrobnikami z najniższego poziomu, którym miejsca pracy zabiorą tańsi pracownicy w innych krajach.

Coraz trudniej zachować dotychczasowy tryb czy styl życia, a nawet związać koniec z końcem. 

A lemingi nie są w stanie pojąć, przy takim płytkim postrzeganiu rzeczywistości, że zostały wpuszczone w maliny. Nie da się zbudować dobrobytu bez aktywnej roli państwa inicjującego rozmaite projekty wielkiej skali, interweniującego w obliczu nieoczekiwanych zakłóceń i dbającego o zachowanie demokratycznych struktur i procedur politycznych.

I jak taki Newsweek ma to wytłumaczyć lemingom ?

Newsweeka nie czytuję, bo szkoda czasu, ale skorzystam z relacji w tygodniku Sieci, który cytuje newsweekowy opis perypetii  damskiego leminga, pani Basi.

,, Pięć lat to nie tak długo. A jakby dwa życia. W tym poprzednim Baśka mieszkała w dużym mieszkaniu na Mokotowie. Praktycznie centrum Warszawy, a i tak wszędzie jeździła uberem. Kupowała w lokalnych warzywniakach, piekarenkach, cukierenkach, a wieczorem chodziła na wino do knajpy. Na wakacje jeździła do ciepłych krajów, najchętniej do Włoch. I co roku kupowała czterodniowy karnet na Open'era [...]. Jej syn chodził do prywatnego przedszkola , a od szóstego roku życia uczył się grać na skrzypcach. I na angielski chodził. Dziś Baśka mieszka na Bemowie. Jedzie się drugą linią metra do końca, przesiada w autobus, a potem jeszcze trzeba kawał przejść. Obok jest Biedronka, a parę kroków dalej Lidl. Baśka sprawdza stan konta przed wejściem. W zeszłym roku na wakacje pojechała na Mazury, w tym roku tylko wyśle syna na obóz rowerowy. Open'er ? Zapomnij. Co się stało z moimi luksusami ? - myśli sobie czasem ironicznie."


zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka