Apartheid i Uebermensche.
Nie ma już najmniejszych wątpliwości, jakiego charakteru nabrał proces społeczno-polityczny w Polsce i Europie. Do tej pory i w politologii i w poppolityce przyjmowano uproszczone widzenie linearne, zakładające, że pojawiają się całkiem nowe procesy i nowe problemy, które zapowiadają całkiem nowy, atrakcyjny świat. Tymczasem pojawiły się nowo-stare zjawiska, które jako żywo przypominają zjawiska z przeszłości i tu przydatne okazują się teorie procesów związanych ze zmianami cyklicznymi, pokoleniowymi.
Bojówki na ulicach - KOD, #strajkkobiet, osiem gwiazdek, antifa - to nie fantazja, to realia z tzw. III RP. Kłamstwo systemowe, systemowa nienawiść i równie systemowa przemoc - kompletne zaprzeczenie cywilizacji.
Towarzyszy temu specyficzna propagandowa retoryka tworząca nowy apartheid, prawny i społeczny i pojawiają się Uebermensche, tacy jak tow. Czarzasty, czy Herr Tusk, którzy odmawiają spełniania obowiązków instytucjonalnych wymagających udzielania informacji dziennikarzom i stacjom niezależnym. O prześladowaniach opozycji już nie wspomnę, ani o hajlowaniu nadzwyczajnej kasty, ani o ludziach objętych doktryną Neumanna, takich jak Sławomir Nowak czy Tomasz Grodzki i reszta tej ferajny. To tylko fragment z długiej listy ich poczynań.
To jest faszyzm pełną gębą, tyle że inaczej ufryzowany. Słyszeliście o zjawisku ,,cry wolf" ? To jest ten właśnie proces gotowania żaby.
A teraz doszły do tego nowe fakty, ujawniające, a właściwie potwierdzające niebywały stopień patologii i wynaturzenia tych środowisk. Ale nie można unikać stwierdzenia, że część tych patologii była już anonsowana lata temu, a mimo tego, część opinii publicznej to bagatelizowała.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)