Lubię czytać felietony Cejrowskiego w tygodniku Do Rzeczy, choć nie zawsze się z nim zgadzam. Tym razem Cejrowski dostarczył mi dość racjonalnej interpretacji zachowań Trumpa, szczególnie jeśli chodzi o wojnę z Iranem.
Osobiście nie próbowałem oceniać ostatrnich posunięć Trumpa w polityce międzynarodowej, jako że nieprzewidywalność wydaje się być świadomą strategią przez niego przyjetą. Warto zwrócić uwagę na stronę tytułową tygodnika z pytaniem ,,Co się stało z Donaldem Trumpem?"
Więc zdecydowałem: nie mów hop, póki nie przeskoczysz. Nie należy zbyt wcześnie opowiadać się za pewnymi hipotezami, bo można przyzwyczaić się do jakiejś tezy i zablokować rozpatrywania innych wariantów.
Cejrowski rozpatruje kilka możliwych interpretacji w felietonie celnie zatytułowanym ,,Hm... Coś mi tu nie pasuje". I ostatecznie dochodzi do racjonalnego wniosku, że USA, które mają uporządkowaną kwestię energii i są w tej dziedzinie niezależne od świata, chcą podwyższyć barierę energetyczną konkurentom na globalnej scenie.
Żeby osiągnąć stabilność na nowym poziomie i uciec konkurentom, trzeba doprowadzić do destabilizacji na starym poziomie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)