Stoję przy stojaku w markecie i wybieram ziemniaki. Skończyłem, podnoszę wzrok i... jaka śliczna, slicznie wypięta, odziana w krótkie obcisłe różowe majtki pupa moje oczy ucieszyła.Wpatrywałem się, jak zahipnotyzowany. Niewysoka, ale zgrabna, a jednoczesnie dość obficie obdarzona dziewczyna, wybiera coś z dolnej półki z nabiałem. Gdy się wyprostowała i ten uderzający widok zniknął, jeszcze coś sobie wybrałem i poszedłem do kasy, a tam ona i dalej moje oko cieszy.
A jednocześnie i martwi, bo na zewnątrz temperatura, brr, około 10-11 stopni, a tu już środek maja, wiosna niedługo się skończy , sezon lęgowy w pełni, więc nie można się dziwić, że dziewczyna się niecierpliwi i robi wszystko, by zauroczyć ewenetualnego partnera swoim negliżem. Wszystkie inne sprawy muszą pójść w kąt wobec pilności tego wyzwania.
Polski lud, zajęty takimi pilnymi sprawami życiowymi, nie ma czasu na zajmowanie się szkodliwością Mercosur, der Safe czy wypychaniem Amerykanów z Europy. Harmonogram napięty jak struna - praca, zakupy, koledzy i koleżanki, partnerzy i partnerki, to wszystko trzeba ogarnąć minuta po minucie i do tego harmonogramu nie da się już wcisnąć żadnej refleksji a tym bardziej dzialania w kwestii der Safe czy Mercosur. W związku z tym kwestia tego Mercosur czy der Safe pozostaje dokładnie nierozpoznana i obca umysłowi.
Co bardziej kumaci, trochę się orientują o co biega - afera w Kłodzku, problemy ze szpitalem w Alexandrowie, pościg za Ziobro, kłopoty z TVRepubliką, ale i tak to tylko perspektywa strasznych mieszczan z wiersza Tuwima, co wszystko widzą osobno. Widzą osobno i nie dostrzegają procesualnego algorytmu, sterującego tymi wydarzeniami.
A algorytm nie sprzyja Komisji Europejskiej niezależnie od tego jak by się nie napinała, ani Niemcom, które są państwem upadłym i już się z tego nie wywiną, bo - mówiąc skrótowo - Pan Bóg stracił do nich cierpliwość i trzeciej powtórki z historii im nie zaoferuje. I nie nadejdzie żaden nowy prorok zwiastujący odnowę liberalizmu. A z tego wynika, że marne są rokowania co do przyszłości politycznej Donalda Tuska.
Przyszłość polityczna zależy od stanu systemu, system zależy od charakteru cywilizacji i jego stopnia zgodności z nią. A cywilizację można zrozumieć pod warunkiem dysponowania odpowiednią teorią antropologiczną. Wtedy wyraźniej widać algorytmy, które kształtują procesy przebiegające w naszej rzeczywistości.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)