Jest tylko jeden problem – polskie społeczeństwo, które obudziło się i z ciekawością noworodka przygląda się sytuacji. Ono już wie, że dobre czasy minęły i czas zadbać o swoje bezpieczeństwo nie mając broni, nadziei, czując się okrążonym przez dziwnych ludzi, którzy napływają do nas z całego świata.
Z coraz większym przekonaniem mówią już oficjalnie, że głównym wrogiem jest UE i że czas najwyższy pójść w ślady Wielkiej Brytanii i skorzystać z demokratycznych (tfu) narzędzi pt. demokracja / referenda. Tego wszelka władza boi się najbardziej i przeciwstawi każdemu opornemu aparat represji. Mamy pod dostatkiem uzbrojonych przeciwko obywatelowi służb. Jednak kiedy burzy się ogół, aparat się psuje. Dodatkowo on sam czuje, że robi się go w balona i może dopuścić się zdrady – stanąć w szeregu z rewolucjonistami.
W kim społeczeństwo szuka oparcia? W wojsku i ma nadzieje związane z prezydentem, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Skoro małpiarnia nagminnie łamie prawo i wysługuje się policjantami, to jakim jest problemem poprosić wojsko o to, aby spełniło przysięgę wojskową? Jej treść daje pełnomocnictwo do obronnych granic i Narodu, na to ten ostatni liczy.
Kiedy bańka pęknie ostatecznie i ludzie wyjdą na ulice? Kiedy tzw. premier przejmie Trybunał Konstytucyjny, a ten będzie chciał usunąć prezydenta. To będzie koniec rządu, a początek wojny domowej w której udział wezmą służby, ludność rdzenna, napływowi i… kosmici. Słowem codzienna naparzanka wejdzie na wyższy poziom, kostki brukowej, kastetów, buzdyganów i wszelkiej maści miotaczy ognia, gumy i ołowiu.
Później będzie raj, jak powiada samozwańczy prezydent RP na uchodźctwie, niejaki Max Kolonko, winni trafią pod ścianę. Pytanie, płaczu? Jakoś nie czuć tutaj czosnku, a metaliczny smak lewackiej posoki.
Cóż, lewak, też człowiek, choć z paraliżem mózgu, spokojnie, to już można leczyć, ma w tym wprawę 14000 milionerów w lekarskich kitlach.
Oczywiście pozostaje problem cen paliwa, które właśnie zbliża się do 9 złotych, a w planach jest dycha, a to oznacza, że nie wszędzie dojedzie auto, no, chyba, że na prund, ale i z tym będzie problem, bo właśnie zamknięto strategiczną elektrownię Dolna Odra. Nie mamy też co liczyć na węgiel, bo troglodyci z PiS-u nie tylko pozamykali kopalnie na rozkaz UE, ale jeszcze je zatopili. W nielicznych, które jeszcze działają pracują Ukraińcy, którzy zarabiają więcej od polskich górników. Tutaj też kwestią czasu będzie walka na oskardy, ewentualnie kilofy. Marnie to wygląda.
Wielkie rozdziawienie paszcz wszelakich ma też ochrona wojskowych obiektów strategicznych. Może tam wejść każdy pijaczyna z plecakiem i naramienną kamerą, jednak nie po to, aby nakręcić tam rolkę na FB, a rolkę na zleceniodawcy podpalenia. Oficjalnie zabawy z ogniem stosowane są od czasu, kiedy jedna z dam z akcentem, otrzymała polskie obywatelstwo i zagroziła niekontrolowanym rozpowszechnianiem czerwonego kura. Taka siostra kurkowa z ciekawym życiorysem i powiązaniami. Ba, dostała nawet wyróżnienie za swoją bohaterską postawę!
Państwo z dykty, kartonu i głupoty ludzkiej, trzeba je wydoić do samego kośćca, przecież jakiś „Polaczek” nie będzie zarządzał tak zamożnym krajem. Od tego są starsi i mądrzejsi, którzy uwielbiają tańce z butelkami na głowie, a w wolnych chwilach ćwiczą oko, strzelając przez dziury w płotach. Zapewne do kuropatw, cele to tylko kwestia zmącenia umysłu i wyprostowanych zwojów mózgowych. Omamy mikrocefala, tego niestety nie można już wyleczyć, a ołów bywa szkodliwy zarówno dla idioty, jak i kuropatwy.
Laboga, co robić?
Kupować taczki, producenci odżyją, a pasażerowie się opamiętają, a jeżeli nie to…


Komentarze
Pokaż komentarze (1)