z oskarzenia
z oskarzenia
manitooo manitooo
177
BLOG

Rodzina Kulczyk z Bydgoszczy, Kancelaria Mazur i skrzywdzone dziecko!

manitooo manitooo Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Niezwykle wpływowa w Bydgoszczy kancelaria prawna Mazur jest podejrzewana o udział w przestępstwie i wykorzystywanie wpływów w organach ścigania na szkodę kilkuletniej dziewczynki pokrzywdzonej pedofilią.

O powadze (albo zamiataniu pod dywan) sprawy świadczy fakt, że zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw sprawdzają aż trzy prokuratury: Krajowa, Regionalna w Gdańsku oraz Rejonowa w Elblągu. Do tego mamy też dwie lokalne prokuratury rejonowe, których postawa zasługuje na całkiem osobny materiał i odpowiedzialność dyscyplinarną śledczych.

Cała historia jest ogromnym zagrożeniem wizerunkowym nie tylko dla wymiaru sprawiedliwości, ale także dla Polski na arenie międzynarodowej. Sprawca zbrodni zamiast poddać się karze i zadośćuczynić ofierze, matacząc na etapie procesu i próbując – wbrew prokuratorskim i sądowym zabezpieczeniom – zostać tzw. fikcyjnym bankrutem, wciągnął w przestępcze zachowania (zaznaczmy: nie pedofilskie ale finansowe) swoich dorosłych synów, w tym znanego w Bydgoszczy biznesmena Pawła Kulczyka oraz Marcina Kulczyka, doradcę politycznego i pracownika Parlamentu Europejskiego, wygłaszającego wraz z żoną płomienne mowy o wartościach rodzinnych. 

Polskie służby i prokuratury, mając bardzo mocne dowody przestępstw, nie dość, że ich nie wyjaśniły, to wręcz pomagały przestępcom oszukać i skrzywdzić maleńką ofiarę przestępstwa i jej rodziców. Na razie tej dziewczynce nie pomogła także Rzecznik Praw Dziecka – Monika Horna-Cieślak, co mamy nadzieję, że wkrótce się zmieni. 

We wrześniu trafiły do niej dramatyczne apele, w których czytamy, że „lokalne organy ścigania w sposób jawny tolerują, a poprzez drastyczne uchybienia proceduralne ułatwiają, zorganizowany proceder wyzbywania się majątku przez sprawcę zbrodni pedofilii, żeby uniemożliwić dziecku dochodzenie zadośćuczynienia, a tym samym pozbawiając je szans na pokrycie kosztów odroczonej traumy, leczenia psychiatrycznego i terapii klinicznej.”

Fakt, że w tym biorą udział tak znani prawnicy i majętni biznesmeni, jest dodatkowo bulwersujący. Zapytam wprost: naprawdę warto poświęcać reputację, dobre imię, niekwestionowane osiągnięcia dla pieniędzy? Co trzeba mieć w głowie, żeby zwyczajnie oszukać w takiej sytuacji maleńką dziewczynkę pokrzywdzoną taką zbrodnią?

Chcę wierzyć, że jeśli chodzi o Pawła i Marcina Kulczyków jest to zwyczajnie jakieś nieporozumienie i panowie się opamiętają. Prawdę mówiąc nie wiem, czy oni są ofiarami tej sytuacji czy wręcz przeciwnie, jej prowodyrami, bo być może to oni wymyślili cały zabieg dla pieniędzy. Obaj na razie odmówili komentarza w tej sprawie, nie chcą odpowiadać na pytania, czy ktoś ich wkręcił w ten przekręt czy też czują się z tym wszystkim dobrze.

Skandal na skalę europejską

Tą sprawą będzie wkrótce żyła cała Polska, wiedzą już o niej Minister Sprawiedliwości, Minister Spraw Wewnętrznych, kilka prokuratur, a wkrótce zapewne dowie się premier Donald Tusk, bo na pewno jakiś dziennikarz zada o nią pytanie na konferencji w Polsce lub gdzieś na forum Parlamentu Europejskiego. Na razie nikt nie komentuje naszych ustaleń, ale wierzymy, że rząd po ujawnieniu tego materiału podejdzie do tego z należytą starannością. Jeśli nie, przygotujcie się na wielką aferę, bo nagłośnimy działania służb i postawę władz nie tylko w polskich mediach.

Zacznijmy od początku. W czerwcu 2022 r. kilkuletnia dziewczynka wypowiedziała słowa, które świadczyły, że bliska osoba z rodziny dokonała na niej przestępstwa pedofilii (art. 200 kk). Przerażeni rodzice próbowali najpierw wyjaśnić to ze sprawcą, ten się przyznał, ale potem zgłosił na policję, że został napadnięty przez uzbrojonego ojca dziecka i zmuszony do wyznania winy. Okazało się, że w ten sposób próbował skierować śledztwo na fałszywe tropy. 

Doświadczeni policjanci wykazali, że ojciec dziecka jest niewinny, sprawę wobec niego umorzono, a pedofil nie dość, że nie uniknął kary, to w wyniku przeszukania policjanci znaleźli u niego aż 4 sztuki broni palnej posiadanej bez zezwolenia, w tym karabin, oraz amunicję. Już wtedy zaczęły się w sprawie dziać rzeczy przedziwne, bo podejrzanego początkowo nawet nie aresztowano (mimo ujawnionej broni palnej podczas przeszukania domu). Fatalnie przeprowadzono też przesłuchanie dziecka, prokuratura ponadto nie reagowała na zgłoszenia, że mogą być inne pokrzywdzone dzieci. 

To były pierwsze sygnały, że ktoś może mieć wpływy w organach ścigania.

Na szczęście błędy w śledztwie nie wpłynęły na ustalenie prawdy i wyrok. W pierwszej instancji sprawcę skazano na 3 lata bezwzględnego więzienia i 350 tys. zł zadośćuczynienia. Podczas śledztwa a potem procesu były etapy, że przyznawał się do winy i sam zaproponował zapłatę 600 tys. zł odszkodowania dziewczynce, ale potem okazało się, że zrobił to tylko po to, żeby umożliwić adwokatom w bardzo podejrzanych okolicznościach przeniesienie całego majątku na synów. Zrobiono to mimo poczynionych zabezpieczeń przez prokuraturę. To doprowadziło do nowego postępowania, bo sąd z urzędu zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 300 kk (udaremnienie lub uszczuplenie zaspokojenia wierzyciela). Okazało się przy tym, że prokuratura - znów w bardzo podejrzanych okolicznościach – nieskutecznie zabezpieczyła majątek oskarżonego przed jego przeniesieniem na inne osoby. Zbulwersowany sąd postanowił aresztować oskarżonego na rozprawie, on według naszych informacji uciekł z budynku i został doprowadzony do aresztu.

I tu zaczyna się historia wpływów kancelarii Mazur, prowadzonej przez małżeństwo Justynę i Janusza oraz syna Wojciecha Mazura.

Kancelaria do zadań specjalnych

W momencie ujawnienia działań zmierzających do pozbawienia sprawcy majątku (podkreślmy: w celu uniknięcia zapłacenia maleńkiemu dziecku zadośćuczynienia) dotychczasowy adwokat sprawcy wypowiedział upoważnienie do obrony i wtedy okazało się, że już od jakiegoś czasu w sprawie działa adwokat Wojciech Mazur z kancelarii ojca Janusza Mazura (który również pojawiał się w sprawie). Ojca dziecka zaczęto szkalować w internecie, ktoś płacił za opinie przeciwko niemu wypisywane na różnych portalach, zastraszano go, fałszywie oskarżano, wykorzystywano wpływy w policji na zbieranie haków przeciwko niemu. Jeden z synów sprawcy m.in. miał poprosić adwokata Mazura, by ten zlecił jakiemuś policjantowi „wrzucenie go na bęben” (sprawdzenie danych w KSIP – Krajowym Systemie Informacyjnym Policji i innych bazach) i odgrzebanie ewentualnych starych spraw przeciwko niemu. Potem dane z KSIP wykorzystano w procesie sądowym w celu szkalowania ojca pokrzywdzonego dziecka!!! Szczytem wszystkiego był jednak wyrok sądu apelacyjnego.

Sędziowie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy: Adam Sygit, Małgorzata Bonisławska-Kania, Anna Warakomska, podtrzymali co prawda wyrok więzienia dla sprawcy, ale obniżyli zadośćuczynienie dla dziecka z 350 tys. na 50 tys. zł. Mecenas Mazur mógł zebrać gratulacje, bo w tym momencie wynajmującej go rodzinie prawdopodobnie chodziło już tylko o pieniądze, gdyż raczej nie mogli udowodnić niewinności sprawcy. Tylko jak to się ma do sprawiedliwości i roszczeń np. wobec Kościoła, gdzie adwokaci żądają często wielomilionowych odszkodowań za krzywdy dzieci. Ofiary świeckich sprawców są gorsze? Czy to nie jest hipokryzja w najczystszej postaci?

Nie ujawniamy na tym etapie żadnych szczegółów, które mogłyby pomóc w identyfikacji dziecka i jego rodziny. Liczymy na to, że prokuratura po prostu spełni swoje zadanie i rzetelnie wyjaśni całą sprawę. Ale jeśli to nie nastąpi, być może będziemy musieli podać do publicznej wiadomości wszystkie szczegóły sprawy, a są one wstrząsające i jednoznacznie przesądzają o tym, kto tu jest po jasnej stronie mocy, a kto zaprzedał duszę diabłu i nie powinien nigdy używać zwrotów typu „Strzeżonego Pan Bóg strzeże”.

Jedno nie ulega żadnej wątpliwości: pedofil jest winny, prawomocnie skazany, nie wiadomo, czy nie skrzywdził więcej ofiar (gdyby jego sprawę nagłośniono być może zgłosiliby się rodzice innych dzieci, które miały z nim styczność – i tu apel do tych rodziców, jeśli to oglądajcie, zgłoście się do nas, zapewniamy pełną anonimowość). Sprawca siedzi obecnie w więzieniu, według naszych informacji kontaktuje się z innymi pedofilami i na pewno po wyjściu z więzienia może być ciągle zagrożeniem dla dzieci. 

Kancelaria Mazur zaś prezentuje się w mediach jako kancelaria walcząca z plagą pedofilii. To jest po prostu nieprawda, hipokryzja najwyższej próby. Co najmniej w dwóch sprawach kancelaria broniła ewidentnych pedofilów i w sposób bardzo kontrowersyjny prowadziła te sprawy (obie zresztą są teraz przedmiotem analizy śledczych). Jednocześnie wobec niej jest wiele doniesień o podejrzeniach przestępstw, o czym już informowaliśmy (powoływania się na wpływy, korupcji, układów, składania fałszywych zeznań). W wielu sprawach pojawia się podobny schemat działań wobec przeciwników procesowych tej kancelarii: są szkalowani w internecie, grozi się im użyciem służb czy policji, podrzuceniem narkotyków, fałszywymi zarzutami, rozpowszechniane są informacje o rzekomych wpływach kancelarii, o trzymaniu sędziów za jaja, o hakach na sędziów, o możliwościach korupcyjnych. Nie twierdzimy, że to kancelaria za te wszystkie rzeczy odpowiada. Być może to przestępcy czy nieuczciwi policjanci, prokuratorzy i sędziowie sami z siebie robią im takie „przysługi”. Nie wiemy, czy jest rzeczywiście uwikłana w korupcję, powoływanie się na wpływy. Od stwierdzenia tego są prokuratury, a od osądzania sądy. Ale na pewno te zarzuty koniecznie trzeba jawnie wyjaśnić, żeby nikt już nie miał wątpliwości, czy kancelaria Mazur jest uczciwa czy też nie. I tego oczekujemy od prowadzących spraw prokuratur. Szybkich, jednoznacznych działań wyjaśniających. W jedną albo drugą stronę.

Ponieważ tych zawiadomień, zarzutów i spraw odnośnie Kancelarii Mazur robi się bardzo dużo, oczekujemy sprawnych i jawnych działań także od MSWiA, Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej. Czy taki będzie skutek, czy trzeba będzie ujawnić całość sprawy tej skrzywdzonej dziewczynki, żeby wywołać presję na rzetelne wyjaśnienia wszystkich spraw? Nie chcemy tego robić, żeby ograniczyć ryzyko ujawnienia tożsamości dziecka.

Panowie Prokuratorzy, ministrowie, oficerowie: nie warto stawać po stronie zła, nie warto dawać się wkręcać w układy i nieprzejrzyste relacje, to po prostu wcześniej czy później zakończy się źle. Wyjaśnijcie raz na zawsze te wszystkie sprawy i naprawcie nam wymiar sprawiedliwości. Oddajcie nam konstytucyjne prawa do uczciwego sądu.

Mechanizm finansowych machinacji w skrócie:

Panowie sobie wymyślili, że skoro ojcu grożą potężne kwoty zadośćuczynienia w procesach cywilnych za taką zbrodnię jaką popełnił, to w ekspresowym tempie przepiszą cały jego majątek na synów, żeby nie było z czego ściągać, a zatem bez sensu będą też procesy cywilne. Zwodzili przy tym nie tylko pełnomocników dziecka, ale i sąd. Wykorzystali ponadto fakt, że prokuratura popełniła rażące błędy przy zabezpieczeniach tego majątku. Prokurator m.in. wysłał wniosek do niewłaściwego sądu i zapomniał zaznaczyć w formularzu zakaz zbywania. Przypadek? W aktach sprawy są wiadomości Pawła Kulczyka, w których pisał m.in. „Nie pozwolimy, żeby ktoś ukradł coś, na co pracowały pokolenia (...) Każdy z nas będzie o Ciebie walczył z całych sił.” A żona sprawcy przyznawała: „Mąż zbył ziemię, bo liczył się z tym, że pójdzie do więzienia i chciał to uregulować.” Uregulować czyli oszukać dziecko jeszcze raz? Co się dzieje dalej? Prokuratura pomija dowody winy i robi wszystko, żeby nie wykazać przestępstwa, które przecież wskazał sam sąd. Prokurator uznał ucieczkę z majątkiem jako naturalną sukcesję rodzinną. Naturalnie trzeba teraz dać tej sukcesji twarz. Warto było?

Mariusz Zielke

bagno.film@gmail.com

Materiał w wersji wideo:



manitooo
O mnie manitooo

Nazywam się Mariusz Zielke. Byłem dziennikarzem Pulsu Biznesu, wcześniej mniejszych gazetek, pisałem na różne tematy, potem robiłem śledztwa dziennikarskie. Obecnie piszę powieści, głównie na faktach, kryminały, sensacyjne, obyczajowe.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo