5 obserwujących
525 notek
195k odsłon
  453   0

Tusk - zbawca PiSu?

Jest szansa, że powrót Tuska okaże się wielkim bodźcem i dla PO i dla PiSu. PO potrzebowała dyktatora by uporządkować wewnętrzny chaos i spróbować zatrzymać sondażowy spadkowy trend.  Najciekawsze jest jednak to, co się stanie z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi. Czy dyktator, który usuwał swoich konkurentów (Gowina, Olechowskiego, Rokitę, śp M. Płażyńskiego) w polityczny niebyt  a innych skutecznie 'uciszał' będzie w stanie znieść podobny byt polityczny w postaci ruchu Hołowni? Wydaje się, że były dziennikarz TVNu będzie musiał poszukać nowego zajęcia. No chyba, że ktoś potrafi utemperować despotyczny charakter Tuska i ten pozwoli Polsce2050 na przeżycie jako ugrupowaniu wasalnemu, na krótkiej smyczy ale z budżetem wystarczającym na jako taką wegetację ale za to z kilkuprocentowym poparciem społecznym.

W pierwszym wariancie (wyautowanie Hołowni z polityki), Platformie pewnie zabraknie głosów by zwyciężyć w następnych wyborach o ile PiS nie popełni kardynalnych błędów w polityce społecznej. To może dawać nadzieję Prawu i Sprawiedliwości na zapisanie się w historii jako pierwszej partii, która rządziła przez kolejne 3 kadencje. To jest ta szansa o której wspomniałem w tytule (w tle jest sporo założeń, jak na przykład istnienie szklanego sufitu poparcia PO na poziomie 30%, uzyskanie przez PiS ponad 40%poparcia i jeszcze kilku innych...)

Drugi wariant - zakładający kohabitację PO z ruchem Hołowni byłby ciekawszy, bo zmusiłby PiS do dużo większego wysiłku by obronić status quo. Widzielibyśmy podchody pod PSL, lewicę, Konfederację. Być może powstaną w najbliższym czasie nowe ugrupowania, które mogą stać się przysłowiowym języczkiem u wagi?

Nie wiemy jak ułoży się przyszłość jednak wydaje się, że powrót Tuska może paradoksalnie przysłużyć się Kaczyńskiemu. 


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka