Minął rok od kiedy rząd Orbana pogonił MFW twierdząc ze poradzi sobie z kryzysem bez poddawania się dyktatowi tej instytucji.
Po licznych i kreatywnych próbach oganiczenia deficytu Orban nie osiągnął oczekiwanych rezultatów. Nieprzemyślane ruchy spowodowały chaos w gospodarce. Deficyt budżetowy nadal spory a wzrost PKB minimalny.
Przez dwa miesiące Węgrom nie udało się sprzedać obligacji. Rentowność obligacji skoczyła do ponad 8% a więc poziomu, który uwaza się powszechnie za granicę, poza którą kraj nie jest w stanie obsługiwać odsetek i spłacać długu. Agencje ratingowe zapowiadają obniżenie oceny wiarygodności kredytowej Węgier do poziomu śmieciowego.
Teraz Węgrzy z kwaśną miną poprosili MFW o pomoc.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)