0 obserwujących
107 notek
45k odsłon
  333   0

Polska powinna zamknąć kwestię roszczeń w sprawie mienia żydowskiego

Przez kilka dni politycznym tematem czołówek dzienników była niefortunna wypowiedź dyrektora amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego Jamesa Comeya, będącą częścią przemówienia jakie wygłosił 16. kwietnia podczas Dni Pamięci obchodzonych w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie, w której powiedział, że wspólnikami morderców dokonujących Holokaustu w Europie byli również niektórzy Polacy i Węgrzy. Słowa te oburzyły dużą część polskiej opinii publicznej, polityków oraz media i zostały powszechnie skrytykowane w Polsce. Ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf wysłał do Comeya list "w związku z niedopuszczalną wypowiedzią dyrektora FBI, który w swoim wystąpieniu zasugerował współodpowiedzialność Polaków za Holokaust", a ambasador USA w Polsce Stephen Mull został wezwany do złożenia wyjaśnień w MSZ. W sprawie zabrała również głos Pani Anne Appelbaum- wpływowa amerykańska publicystka żydowskiego pochodzenia, która uznała, iż wysoki urzędnik administracji amerykańskiej jest „niedouczony” w kwestii historii Żydów.

Zaraz potem podniosły się również głosy tłumaczące intencje zawarte w przemówieniu James Comeya czy wręcz bagatelizujące te słowa, wpisujące się idealnie w kontekst odpowiedzi władz amerykańskich i samego Dyrektora FBI na wyrazy oburzenia Polaków (a raczej jej braku), które  to władze w obawie przed reakcją „społeczności żydowskiej” postanowili sprawę oficjalnie przemilczeć.

Nie sądzę, aby Comey wiedział o tym wątku żydowskiej zagłady jaka miała miejsce na naszych ziemiach w czasie II wojny światowej, której sprawcami byli Polacy. Jak szacują różni badacze tego tematu                    (Sz. Datner, A. Żbikowski, B. Elgenking, J. T. Gross) w latach 1939-1946 na ziemiach polskich z rąk Polaków zginęło od 50 tys. do 150 tys. Żydów.   I na nic się tu zdadzą tłumaczenia A.Appelbaum, że okupowana Polska była "obszarem bezprawia”.

Najbardziej znamienna wydaje się w tej całej historii reakcja władz amerykańskich, które w żaden oficjalny sposób nie zechciały odpowiedzieć na polskie zastrzeżenia do dwuznacznego kontekstu wypowiedzi Dyrektora FBI na temat współudziału Polaków w zorganizowanym przez nazistowskie Niemcy Holokauscie (nie biorę pod uwagę tłumaczeń Pana Mulla w MSZ w Warszawie). Co więcej oficjalne pismo FBI w tej sprawie będące odpowiedzią na notę polskiego ambasadora zostało zablokowane przez Departament Stanu. Sprawę bagatelizuje również Prezydent Bronisław Komorowski, który z „wrodzoną sobie swadą” mówi, że nie będzie rozwiązywał sprawy szefa FBI wojną z USA. Widać jednak, że powojenny „rachunek krzywd” nie został jeszcze do końca rozliczony i zamknięty.

Może warto byłoby ostateczne ten rachunek zamknąć. Władze polskie, powinny ostatecznie i raz na zawsze ogłosić jednoznaczne stanowisko będące w tym zakresie wyrazem polskiej racji stanu, kierując je do środowisk żydowskich, Izraela i Ameryki, bez względu na to gdzie nazistowskie obozy śmierci funkcjonowały.

Polska zamyka wszelkie kwestie roszczeń związanych z mieniem żydowskim pozostałym po II wojnie światowej. Nikt kto nie jest bezpośrednim spadkobiercą tego mienia nie ma prawa wysuwać żądań w tej sprawie, gdyż roszczenia takie nie będą uznawane przez polskie władze. A jeśli już ktoś takie wnioski wysuwa, to może to czynić wyłącznie na podstawie polskiego prawa.”

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura