5 obserwujących
17 notek
19k odsłon
  337   0

Generał Głódź

Przez 9 lat tuszował zbrodnie pedofilskie ks. Dymera, stosował mobbing wobec młodych księży i przyjmował korzyści majątkowe w związku z obsadzeniem kościelnych stanowisk. Dziś opływa w luksusy i żyje dostatnio na koszt podatnika. 

Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny „Więzi”, prześledził historię procesu kościelnego Andrzeja Dymera od 1995 roku do dziś.

Ujawnił w nim m.in. treść wyroku kościelnego w sprawie Dymera z 2008 roku. Pokazał również, jak proces spowalniali lub torpedowali szczecińscy hierarchowie. Wykazał też, że za bezkarność Dymera odpowiada były już metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.

To jego trybunałowi metropolitalnemu watykańska Kongregacja Nauki Wiary przekazała rozpatrzenie sprawy szczecińskiego księdza. Przez dziewięć lat abp Głódź nie doprowadził do wydania ostatecznego wyroku. Dlaczego?

W kontekście arcybiskupa, pytań typu "dlaczego" jest dużo więcej.

Dlaczego po 15 latach służby arcybiskup otrzymuje emeryturę przynależną generałom po 35 latach? Według MON Głódź dostaje obecnie między 10 a 17 tys. zł miesięcznie. 

Na polecenie Watykanu, postępowanie kościelne w sprawie nieprawidłowości przy zgłaszaniu przestępstw seksualnych jakich miał się dopuścić abp Leszek Sławoj Głódź, prowadzi kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Postępowanie to w rzeczywistości uprawdopodabnia fakt, iż arcybiskup mógł tuszować pedofilię.

Poza tuszowaniem pedofilii, arcybiskup miał się też dopuszczać mobbingu wobec podwładnych księży, a wiele wątpliwości budzą też decyzje dotyczące finansów Kościoła. I na tym niestety nie koniec oskarżeń. Chodzi również o przyjmowanie korzyści za obsadzanie księży na funkcje proboszczów, tzw. synomię.

"Sub secreto – dupku jeden – jesteś gówno, jesteś jak to opakowanie, beczkę soli musisz jeszcze zjeść…” – to tylko jedna z wielu zniewag, które usłyszał ks. Piotr od arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Ksiądz tę i wiele innych obelg, których doświadczył od przełożonego w trakcie kilkutygodniowej pracy w kurii gdańskiej, opisał w 2013 roku w skardze przesłanej nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce. O sprawie było głośno dzięki reportażowi “Wprost”.

A zatem biorąc to wszystko pod uwagę, zarówno winy i zaniedbania arcybiskupa, ale także w dużej mierze uznaniowość decyzji MON co do wysokości zabezpieczenia emerytalnego żołnierza Głódzia, należy się zastanowić nad ewentualnością cofnięcia tychże uprawnień we wspomnianym zakresie. 

Uprawnień co ważne, których zgodnie z prawem, były metropolita gdański nigdy nie powinien uzyskać.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo