Miliony stron akt Epsteina
Kilka tygodni temu amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował ogromny zbiór dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina – multimilionera i skazanego przestępcy seksualnego. Jeffrey Epstein utrzymywał kontakty z wieloma prominentnymi osobami ze świata polityki i show-biznesu. W aktach pojawiają się takie nazwiska, jak m.in. Andrew, Duke of York oraz Peter Mandelson.
Dokumenty zawierają korespondencję, notatki oraz materiały śledcze dotyczące jego działalności oraz relacji towarzyskich. Nie wiadomo, co zawarte w aktach jest prawdą, a co plotką. Maile wysyłane do Epsteina są jednak autentyczne.

Peggy Siegal i pomoc w powrocie do elit
W aktach znalazły wiadomości od amerykańskiej specjalistki ds. public relations – Peggy Siegal. Kobieta po wyjściu Epsteina z więzienia w 2009 r. miała pomagać mu w odbudowie pozycji w elitarnych kręgach towarzyskich. Epstein w 2008 r. przyznał się do nakłaniania osób nieletnich do prostytucji. Odsiedział 13 miesięcy, w dużej części w ramach tzw. pracy poza zakładem karnym.
W jednej z wiadomości Siegal pisała do finansisty, że nie wie, jaka będzie reakcja na jego powrót do życia publicznego, sugerując ostrożność i "niespieszenie się”.
Szczególne emocje wzbudził mail z grudnia 2009 r., gdy Peggy Siegal planowała podróż do Kenii. Z korespondencji wynika, że wyjazd mógł być finansowany przez Epsteina.
Propozycja przywiezienia dzieci do Epsteina
Po opisaniu planu podróży kobieta napisała do finansisty żartobliwą – lecz dziś odbieraną jako szokującą – wiadomość, oferując przywiezienie „małego dziecka… albo dwojga” i pytając o preferencje. Wspomniała też o „stylu Madonny”, nawiązując do adopcji dzieci z Afryki przez Madonna.
"Nie umiemy wystarczająco ci podziękować za kolejne życiowe doświadczenie. Jeśli masajscy wojownicy nas nie zjedzą, zrobią to somalijscy piraci… Przyjadę do PB [Palm Beach] w styczniu, żeby się z Tobą zobaczyć. Będę robić zdjęcia, świetnie się bawić i cały czas o Tobie myśleć. Mogę przywieźć Ci małe dziecko... albo dwoje. Chłopcy czy dziewczynki?" - cytuje treść maila radiozet.pl, powołując się na amerykańskie media.
Nie ma informacji, by zapowiedź się spełniła, ponieważ w dokumentach nie ma na razie dowodów na podjęcie jakichkolwiek działań w tym kierunku. Sam e-mail stał się jednak jednym z najbardziej cytowanych fragmentów ujawnionych akt w ostatnim czasie.
W 2019 r. prokuratura postawiła Epsteinowi zarzuty m.in. handlu ludźmi oraz wykorzystywania seksualnego nieletnich. Do procesu nie doszło – finansista został znaleziony martwy w swojej celi. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo. Dwa lata później sąd skazał jego współpracownicę, Ghislaine Maxwell, na 20 lat więzienia za udział w procederze wykorzystywania nieletnich.
Publikacja akt przez Departament Sprawiedliwości ponownie rozbudziła debatę na temat skali kontaktów Epsteina z elitami oraz zakresu wiedzy osób z jego otoczenia. Rząd powołał swój zespół śledczy w Prokuraturze Krajowej do zbadania powiązań finansisty z polskimi obywatelami.
Fot. Akta Epsteina/PAP/EPA
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (17)