Tylko głupiec robi wszystko, żeby zapomnieć o śmierci i bawi się w polityka...
Czy będzie ustawa o ochronie wartości politycznych i polityków jako uprzywilejowanej grupy społecznej, która o sobie mówi, że jest "klasą polityczną" prowadzącą lud szczęścia zwanego słodkim niewolnictwem i przez to do zapominania o śmierci jako ostatecznym końcu istnienia?
Refleksja nad śmiercią rodzi pytanie o sens życia, a to pociąga za sobą nadzieję, że istnieje Bóg, do którego droga prowadzi przez miłosierdzie i współczucie, a nie przez politykę.
Ona nie jest warunkiem koniecznym do szczęścia ludzi i godnego końca życia. Ona robi z ludzi niewolników i mięso armatnie.
Polityka jest całkowitym zaprzeczeniem wartości moralnych, bo stosuje przemoc i wyzysk, a jest nim podatek, jako źródło bogactwa tzw. klasy politycznej.
Oto moja refleksja nad rozważaniem o życiu i bogactwie polityków.
Tylko tchórze się nie śmieją! Jestem odporny na chamskie komentarze, a wszystkich Niemytym Duszom i innym Toksycznym Osobnikom mówię, że piszę tu dla siebie na zasadzie "Śpiewam sobie a Muzom". Po prostu ćwiczę pisanie, a Wy, Drodzy Użytkownicy, nie musicie czytać, jest mi to obojętne. Proszę oszczędźcie sobie wysiłku i tej nienawiści i przestańcie pisać "nieludzkie" komentarze.
Komentarze
Pokaż komentarze