życie społeczne
Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy.
1 obserwujący
147 notek
55k odsłon
  1076   0

Dlaczego ten ślub jest taki ważny?

Ponownie świat żyje kolejnym ślubem w brytyjskiej rodzinie królewskiej. W 7 lat po swoim starszym bracie książę Harry postanowił wstąpić w związek małżeński. Mimo iż Harry nie jest następcą tronu w prostej linii – jest dopiero szósty w kolejce do korony to jego ślub podobnie jak i inne wydarzenia w brytyjskiej rodzinie królewskiej budzą ludzkie zainteresowanie, ale i co ważniejsze emocje.
Nie jest to zwykła ciekawość.
Harry podobnie jak i jego wybranka amerykańska aktorka Meghan Markle to celebryci, więc zainteresowanie mediów jest czymś naturalnym. Jednak życie księcia a później jego związek z Meghan budziły zainteresowanie nie tylko prasy, lecz także zwykłych ludzi nie tylko z uwagi na fakt, iż nowożeńcy są osobami publicznymi.
Bujne życie aktorki Meghan czy dawne ekscesy księcia to chyba zbyt prosty powód by tak łatwo tłumaczyć społeczne zainteresowanie związkiem a obecnie ślubem młodej pary.
Brytyjczycy identyfikują się z rodziną królewską. Czują, że los najważniejszej rodziny w państwie związany jest z ich życiem. Powodzenie monarchii jest tym samym, co powodzenie państwa, powodzenie ich własne.
Monarchia jest czymś innym niż obieralni politycy.
Król czy obecnie królowa stojąca na czele państwa jest czymś zupełnie innym niż prezydent stojący na czele państwa i za chwilę odchodzący z urzędu.
Monarchia to wielowiekowa tradycja, to związanie losów państwa z rodziną dynastyczną rządzącą od lat, od pokoleń.
Im bliżej członkowie tej rodziny są bliżej nas tym lepiej.
Monarchia to także ciągłość państwa, i trwałość pewnej tradycji, to bezpieczeństwo.
To wszystko to, co skłania by wiwatować na rzecz młodej pary czy czekać pod kliniką na narodzenie kolejnego książęcego potomka.
W Polsce jednak chyba jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o monarchii, jako o czymś archaicznym znanym jedynie z książek czy filmów historycznych. Król kojarzy się chyba najbardziej z tymi najciemniejszymi czasami I Rzeczpospolitej.
Złote czasy monarchii i najlepsze polskie tradycje monarchistyczne nie są eksponowane a polscy monarchiści uznawani są za partię kanapową bez minimalnej nawet akceptacji społecznej. Powiedzenie dzisiaj w Polsce, że jest się monarchistą budzi tylko uśmiech.
A jednak śledzimy losy brytyjskiej rodziny królewskiej żałując, że my nie mamy się, z kim identyfikować.
Król i jego rodzina to także autorytet, na który trzeba przez lata pracować, to naturalnie wzloty i upadki, to coś, czego nie mamy i nawet nie wiadomo czy kiedyś uda nam się do tradycji monarchicznej wrócić.
A może w listopadowym referendum Prezydent Duda niech zapyta czy społeczeństwo jest za na przykład monarchii ą konstytucyjną.

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości