Zygmunt Jan Prusiński
ORZESZKI, BIEL I CYGARO
Odtąd kiedy wchodzę w czerń metafor
tak ważnych dla poety w wierszu
myślę o doskonaleniu miłości z tobą.
Późno na te poetyckie zabiegi
wszak lata robią swoje - człowiek
nie trwa wiecznie w kondycjach pieśni.
Mam w lesie poukładane szufladki,
gdzie zostawiam książki nie wydane
tyle ich napisałem że nie pamiętam.
Moje światło wiedzy czyni we mnie
samotnika pośród leśnych przyjaciół.
Dobrze zrobił pisarz Andrzej Stasiuk -
uniknął zaklęć i chodnikowych przekleństw.
- Orzeszki zbieram spod leszczyny
a biel i cygaro jest teraz modne.
Siedzę nad rzeką Słupią -
odgarniam gęste chmury nad moją głową.
10.9.2015 - Ustka
Czwartek 6:38



Komentarze
Pokaż komentarze