Zygmunt Prusiński
Zygmunt Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
0
BLOG

Pieprz się...

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


PIEPRZ SIĘ...


Antoni sprzedaje pieprz na bazarze
tudzież można go spotkać,
gdzie człowiek z pięcioma złotymi w kieszeni
komponuje poloneza - z cicha cicho
wypadają dźwięki,
turlają się w mżawce
a współcześni apostołowie
cudownie szczerbaci
napędzają obecność na targu.

Antoni ma kobietę w domu
i ta mu mówi by zmienić pieprz na ser
lub żelazkami handlować,
a on przy swoim uparty że pieprz w ziarenkach
albo ten zmielony to lekarstwo
choćby do spirytusu
w czasie choroby na grypę,
wyczyści po drodze to i owo
na chwilowy spokój.

Antoni to sympatyczny człowiek
w wąsach i kapeluszu,
niczym sołtys opiera swe mądrości
na instynkcie że pieprz jest ważny jak lustro,
trzeba tylko cierpliwości
postać tu i ówdzie,
a bieda rozsypie się w miazgę
i powróci zgoda w domu
i sny będą inne śpiąc razem.

Bo kilka dni temu była kłótnia
i w uszach pozostały słowa żony:

pieprz się stary!

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura