Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa
12.10.2011 01:10
@Zygmunt Jan Prusiński
Panie Zygmuncie, na świecie zaczyna dominować kultura obrazu, fotografii, wizerunku. Jednym słowem przekaz obrazowy i obrazkowy. Obraz wypiera słowo.
Przypuszczam, że np. Książkę opisują stan naszej kultury, przez prof. socjologii Mirosława Marody (Socjologia kultury) byłaby (to tylko przykład) może zrozumiana przez ułamek setek procenta Polaków, dlatego że jest pisana językiem abstrakcji.
Polacy i w ogóle ludzie współcześni (oderwani od Kościoła, od słuchania abstrakcyjnych co niedzielnych kazań naszych katolickich kapłanów) odzwyczajają się od myślenia w ogóle. Oni żeby coś zrozumieć, potrzebują obrazka, landszaftu, oleodruku, fotografii, "ilustracji". Teraz problem z Pańską obrazową i obrazkową poezją... czy to dobrze że jest obrazowa? Kulturze obrazowej krytycy stawiają zarzut digitalizacji, czyli manipulacji obrazem. Obraz łatwiej zmanipulować niż tekst semiotyczny (do tego doszło, że nie możemy wierzyć temu co widzimy!) Każdy element obrazu komputer może wymienić na inny zmieniając całkowicie i zafałszowując obraz rzeczywistości. Dlatego tłumy krzyczą "Telewizja kłamie! A dlaczego nie krzyczą: "poezja kłamie"? A powinny krzyczeć, bo i to i to, opiera się na obrazie i obrazku. Niniejszym chciałem podważyć Pańskie zaufanie do przekazu obrazkowego w poezji. Tyle. Co do poezji Zygmunta Krasińskiego, to jest to ten typ myślenia "o", i przedstawiania rzeczywistości, że wymyka się zarówno sposobowi semantycznemu jak obrazkowemu rozumieniu rzeczy.
Na Pańskie zarzuty, że "przecież ja nie maluję farbkami i pędzelkiem na papierze", tylko kombinacją słów (wyrazów - rzeczowników i przymiotników) można odpowiedzieć, że opisanie słowami obrazka składającego się z kształtów i kolorów rzeczy jest tym samym, co wymalowanie go pędzelkiem. I prowadzi do tego samego celu. Cel jest jeden, przedstawienie w naszej psychice odpowiedniego obrazka. Natomiast sposobem tworzenia poezji przez Krasińskiego jest sposób trzeci - ucieczka od dosłowności obrazu i ucieczka od semiotyki (gdy jest dookreślona i tworzy obraz) - ucieczka do pojęć, do pojęć już istniejących, albo dopiero tworzonych przez poezję. Pojęcia są również quasi-obrazami, ale dostępnymi tylko "oczom" duszy - a nie wyobraźni.
I tak wlazłem w metafizykę - przepraszam!
Zygmunt Jan Prusiński Madryckie Ścieżki Poezji
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa 12.10.2011 01:10 @Zygmunt Jan Prusiński Panie Zygmuncie, na świecie zaczyna dominować kultura obrazu, fotografii, wizerunku. Jednym słowem przekaz obrazowy i obrazkowy. Obraz wypiera słowo. Przypuszczam, że np. Książkę opisują stan naszej kultury, przez prof. socjologii Mirosława Marody (Socjologia kultury) byłaby (to tylko przykład) może zrozumiana przez ułamek setek procenta Polaków, dlatego że jest pisana językiem abstrakcji. Polacy i w ogóle ludzie współcześni (oderwani od Kościoła, od słuchania abstrakcyjnych co niedzielnych kazań naszych katolickich kapłanów) odzwyczajają się od myślenia w ogóle. Oni żeby coś zrozumieć, potrzebują obrazka, landszaftu, oleodruku, fotografii, "ilustracji". Teraz problem z Pańską obrazową i obrazkową poezją... czy to dobrze że jest obrazowa? Kulturze obrazowej krytycy stawiają zarzut digitalizacji, czyli manipulacji obrazem. Obraz łatwiej zmanipulować niż tekst semiotyczny (do tego doszło, że nie możemy wierzyć temu co widzimy!) Każdy element obrazu komputer może wymienić na inny zmieniając całkowicie i zafałszowując obraz rzeczywistości. Dlatego tłumy krzyczą "Telewizja kłamie! A dlaczego nie krzyczą: "poezja kłamie"? A powinny krzyczeć, bo i to i to, opiera się na obrazie i obrazku. Niniejszym chciałem podważyć Pańskie zaufanie do przekazu obrazkowego w poezji. Tyle. Co do poezji Zygmunta Krasińskiego, to jest to ten typ myślenia "o", i przedstawiania rzeczywistości, że wymyka się zarówno sposobowi semantycznemu jak obrazkowemu rozumieniu rzeczy. Na Pańskie zarzuty, że "przecież ja nie maluję farbkami i pędzelkiem na papierze", tylko kombinacją słów (wyrazów - rzeczowników i przymiotników) można odpowiedzieć, że opisanie słowami obrazka składającego się z kształtów i kolorów rzeczy jest tym samym, co wymalowanie go pędzelkiem. I prowadzi do tego samego celu. Cel jest jeden, przedstawienie w naszej psychice odpowiedniego obrazka. Natomiast sposobem tworzenia poezji przez Krasińskiego jest sposób trzeci - ucieczka od dosłowności obrazu i ucieczka od semiotyki (gdy jest dookreślona i tworzy obraz) - ucieczka do pojęć, do pojęć już istniejących, albo dopiero tworzonych przez poezję. Pojęcia są również quasi-obrazami, ale dostępnymi tylko "oczom" duszy - a nie wyobraźni. I tak wlazłem w metafizykę - przepraszam! Zygmunt Jan Prusiński Madryckie Ścieżki Poezji.
12.10.2011 01:10
@Zygmunt Jan Prusiński
Panie Zygmuncie, na świecie zaczyna dominować kultura obrazu, fotografii, wizerunku. Jednym słowem przekaz obrazowy i obrazkowy. Obraz wypiera słowo.
Przypuszczam, że np. Książkę opisują stan naszej kultury, przez prof. socjologii Mirosława Marody (Socjologia kultury) byłaby (to tylko przykład) może zrozumiana przez ułamek setek procenta Polaków, dlatego że jest pisana językiem abstrakcji.
Polacy i w ogóle ludzie współcześni (oderwani od Kościoła, od słuchania abstrakcyjnych co niedzielnych kazań naszych katolickich kapłanów) odzwyczajają się od myślenia w ogóle. Oni żeby coś zrozumieć, potrzebują obrazka, landszaftu, oleodruku, fotografii, "ilustracji". Teraz problem z Pańską obrazową i obrazkową poezją... czy to dobrze że jest obrazowa? Kulturze obrazowej krytycy stawiają zarzut digitalizacji, czyli manipulacji obrazem. Obraz łatwiej zmanipulować niż tekst semiotyczny (do tego doszło, że nie możemy wierzyć temu co widzimy!) Każdy element obrazu komputer może wymienić na inny zmieniając całkowicie i zafałszowując obraz rzeczywistości. Dlatego tłumy krzyczą "Telewizja kłamie! A dlaczego nie krzyczą: "poezja kłamie"? A powinny krzyczeć, bo i to i to, opiera się na obrazie i obrazku. Niniejszym chciałem podważyć Pańskie zaufanie do przekazu obrazkowego w poezji. Tyle. Co do poezji Zygmunta Krasińskiego, to jest to ten typ myślenia "o", i przedstawiania rzeczywistości, że wymyka się zarówno sposobowi semantycznemu jak obrazkowemu rozumieniu rzeczy.
Na Pańskie zarzuty, że "przecież ja nie maluję farbkami i pędzelkiem na papierze", tylko kombinacją słów (wyrazów - rzeczowników i przymiotników) można odpowiedzieć, że opisanie słowami obrazka składającego się z kształtów i kolorów rzeczy jest tym samym, co wymalowanie go pędzelkiem. I prowadzi do tego samego celu. Cel jest jeden, przedstawienie w naszej psychice odpowiedniego obrazka. Natomiast sposobem tworzenia poezji przez Krasińskiego jest sposób trzeci - ucieczka od dosłowności obrazu i ucieczka od semiotyki (gdy jest dookreślona i tworzy obraz) - ucieczka do pojęć, do pojęć już istniejących, albo dopiero tworzonych przez poezję. Pojęcia są również quasi-obrazami, ale dostępnymi tylko "oczom" duszy - a nie wyobraźni.
I tak wlazłem w metafizykę - przepraszam!
Zygmunt Jan Prusiński Madryckie Ścieżki Poezji



Komentarze
Pokaż komentarze