Zygmunt Jan Prusiński
JASNA MOWA DŹWIĘKU
Riposta poetycka
przeciwko wrogom Zbigniewa Herberta
Za tę parszywość co topnieje Polska
Za powłokę zdrady – w czystości kryształu
Za zbudzenie snu poety – na łąkach w niebie
Za barbarzyństwo wyrwania jego serca z dębu
Za ten urwany dźwięk jego mowy wierszem –
Bądźcie przeklęci!
Nie wy dostąpicie szlaku pamięci...
Wam tylko tuman kurzu i czarny piasek w oczy
A ten język jadu który w sobie macie
Zasadźcie z trucizny obcych i wrogiego plemienia
Przekazując sobie znak swój znany –
Bądźcie przeklęci!
28.08.2006 Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze