Zygmunt Jan Prusiński
ZBLIŻASZ SIĘ ZE SWYMI KOLORAMI
Marcie Koryckiej
Wiem, zwracasz na to uwagę,
by tajemnice nasze
nie wyrzucać na wiatr –
mogą być rozpoznawalne.
Twoje dłonie całuję pod akacją,
czuję twój zapach –
oczy się lśnią jak lustra,
jesteś kobietą dla mnie.
Biorę z ciebie tylko witaminy,
pokrywam cię wierszami
czułymi słowami płynie
w tobie czyste źródło…
Zbliżasz się ze swymi kolorami,
jesteś dla mnie tęczą –
śmiem bronić to piękno
przed czarnymi drapieżnikami.
Marto! Śpiewam dla ciebie ballady.
2.11.2010 – Ustka
Środa 7:53
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
Z WIATREM PÓJDZIEMY NA PRZESTRZAŁ
Marcie Koryckiej
Ranne modlitwy.
Ptaki mają też poranne obowiązki,
a ty moja gwiazdo po polu biegasz.
Jestem tuż obok.
Naciera we mnie zdobycz słoneczna,
dotykam kontury powierzchownej akceptacji.
Czujesz we mnie dźwięk?
Dalekie trawy szepcą o naszych wierszach,
czytamy je siejąc wokół namiętność i spokój.
Marto z cienia podróży!
Weź te moje miłosne pacierze wedle wzoru
zapisanych nut pieśni na twoich piersiach!
2.12.2010 – Ustka
Czwartek 8:35
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
NOCNA BAJKA MIŁOŚCI NA UBOCZU
Motto: “W mej duszy mocno tkwiący,
Los podał nam dłoń swoją…” – Anna Nawrot
Otwieram niepewny książkę –
noc ułożona na skrzydłach
bezimiennego drapieżnika.
Ciało twe aksamitne
jak magnolia w ogrodzie
o biało-różowych kwiatach.
Staram się rycersko
zbudzić zegary –
to ważna miłość z bajki.
Niewinne gwiazdy
oświetlają nie tylko lasy
– głaszczesz piersi.
Zbliżam się do nich
będę dobrym kochankiem –
dopowiem modlitwą…
Tylko nie odmawiaj
niech ta noc trwa dłużej
by zgrać nuty w tobie.
Nocna Anno z wiersza
zapal swoje światło –
nie zbłądzę wędrownie.
3.12.2010 – Ustka
Piątek 18:45
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
DELIKATNA W JARZĘBINACH
Agnieszce Adamczuk – Białowąs
Rzeka płynie obok cicho.
Kładziesz na drobne fale myśli,
trochę dalej ukryty piszę wiersze.
Czujesz mnie – nawet pomachałaś
ręką i uśmiech rozrzuciłaś na trawę.
Żywioł miłości we mnie płonie,
a ty taka delikatna w jarzębinach.
Jeśli mnie zawołasz Agnieszko –
przyjdę posłodzić ci ten dzień.
Ukryjemy się sobą – zaiskrzy ciepło,
rozgrzeje intymne tajemnice dotknięć.
Będziesz tańczyć w nagiej przestrzeni,
tylko ptaki mogą to piękno zobaczyć.
Rzeka płynie obok szczęśliwa…
3.12.2010 – Ustka
Piątek 19:39
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
MORSKI ZAPACH W TOBIE
Jagodzie Muszyńskiej
Dostroję się do krajobrazu – dostroję,
akurat hiszpańska plaża radość ci niesie.
Byłem w dawnych latach na plaży w Tossa
i na plaży w Al Neral na Majorce.
Szukałem dziewczyny do tańca,
gdzie byłaś wówczas Jagodo?
Śpiewałem i grałem na gitarze ballady
w Klubie u Szkota – gości cała sala.
Serdeczności w tobie jak pod cieniem palmy,
była ostoją kiedy słońce mocno prażyło.
Rozkochałbym cię na piasku o zachodzie,
w różowym odblasku ciało twe różowe.
A ile serdeczności w pieszczotach –
drgałabyś muzyką a ja w tobie drgałbym…
Ech moja Hiszpanio! Pozdrów poetę. –
Przecież Federico Garcia Lorca – żyje!
3.12.2010 – Ustka
Piątek 22:12
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
DO ZATOKI ROZKOSZY…
Motto: “Łódź owej panny w morze wypłynie
a mój statek do ciebie wpłynie”.– Anna Nawrot
Odległa wiadomość z mórz świata.
Czeka kobieta na kilka słów,
chroni swe wdzięki dla wybranego.
Gołębie gruchają o tej samej godzinie,
mewy na plaży mają zebranie,
a ja w tym obrazie żywym jak ogień
podglądam Anno twe wdzięki.
Stoi kobieta na tarasie, patrzy na morze.
Spokojna i z wdziękiem myśli zrywa;
gdzieś daleko układa drzew kołysanie,
wie że jestem przyjacielem lasu.
Tylko jeden dzień z kalendarza
podaruj dla poety – może być deszczowy,
wezmę moją wiedeńską gitarę
pogram kilka ballad o kobiecej tęsknocie.
Rozczochrane myśli niesie wiatr –
akurat stroję struny przed koncertem.
Zbaw mnie w niepokoju – pocałunek
złożę na twej piersi – ja niepokorny,
wciąż płynący od portu do portu,
by odnaleźć ciebie oczekującą na przypływ
morskiego prądu w Zatoce Rozkoszy.
4.12.2010 – Ustka
Sobota 9:19
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
PRZYJDŹ NAGA JAK NAGA NOC…
Demetrii Devonne Lovato
Mogę tylko napisać wiersz,
nic więcej w tej epoce.
Mogę głośno puścić muzykę,
by zagłuszyć tramwaje.
Mogę prawie wszystko dokonać,
prócz kochania kobiety.
Rozlega się po sąsiedzku
picie alkoholu w sobotę.
To tradycja w niepokojach,
coraz bardziej ludzie bojaźliwi
uciekają od zapomnienia że żyją.
Dlaczego nie można żyć normalnie,
cementuje się tradycje i kulturę.
Stoisz w morzu w białej sukience,
małe fale pieszczą twoje nogi
uśmiechasz się do mnie jak kobieta.
Może Demetrio umówimy się na drugi rok
pojedziemy do mojej Krainy Miłości?
Tam będziesz zbierać poziomki i maliny
czarne jak twoje oczy – ozłocimy czas.
Pokocham twoje nogi, pokocham brzuch
i piersi, pokocham nawet twój krzyk,
kiedy będę cię kochał wedle szeptu. –
Przyjdź dzisiaj w nocy do mego snu!
Przyjdź naga jak naga noc…
4.12.2010 – Ustka
Sobota 20:00
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
OBAWIAM SIĘ BURZY W CZASIE MIŁOŚCI
To nic Ewo
zawsze możemy się schować
do pobliskiej stodoły
dokończyć to co żeśmy nie rozpoczęli...
W tym roku nie zakwitła grusza
i nie mam owoców z jej drzewa
to nic poczekam na drugi rok -
czekanie jest takie romantyczne.
A ty żyjesz kolorowo
ustawiasz w oknie świat
czasem spojrzysz na drzewko
o imieniu (Zygmuntek) -
tak żeśmy zdecydowali w ogrodzie.
Co jeszcze chcesz ode mnie
oprócz tylu wierszy powstałych
idę ulicą Klonową - nie widzisz mnie
z Kazikiem Furmanem i Małgorzatą Hillar
właściwie to żeśmy zabłądzili...
Poeci mają własne ścieżki
każdy z nas nazywa po swojemu
brzmi harmonia w samej harmonii
- muzyk ślepiec gra jak z nut.
Poprosiłem go by dla ciebie zagrał
"Tango Milonga" - moi rodzice
tańczyli w pokoju a (kołchoźnik) grał
i było jakoś inaczej w tym świecie.
To nic...
7.9.2014 - Ustka
Niedziela 9:31
Zygmunt Jan Prusiński
A TA ŁAWECZKA I MOJA MUZA
Martynie Sopla
Obejmuję lirycznie to spokojne miejsce,
kiedy leżysz na ławeczce –
wybijam się na pierwszego obserwatora
w przyrodzie, lubię oglądać niebo.
Ty wiesz że mam słabości do piękna,
kobieta czuła to skarb –
roznoszę po domach dobre wieści,
jako kronikarz ofiaruję wiersze.
Czasem Federico Garcia Lorca
podpowiada mi rym do wiersza;
mistrz hiszpańskiej poezji rozumie
moje zakłopotanie wiary w miłości.
Czy mówiłem ci Martyno że masz ładne oczy? –
Wiekuistość celebrowana na szkle i rysunki
malowane, tylko nie pamiętam gdzie ta ławeczka
stała, gdy odważyłem się całować twoje usta.
Zapraszam cię jutro do nowego wiersza –
wypieszczę wszystkie bóle w tobie…
5.12.2010 – Ustka
Niedziela 10:24
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”
Zygmunt Jan Prusiński
A TY MI ŻONĄ ZOSTAŃ PRAWDZIWĄ…
Karolinie Deczewskiej
W Ustce śnieg zacina, po swojemu śpiewa.
Spoglądam za oknem szukając ciebie.
Jesteś urocza a ta sukienka w oranż
roznamiętnia mnie na odległość.
Subtelność dotyku rozumie wrażliwa kobieta.
I za to powinna mnie kochać mocą dębu.
Roznoszę swe szczęście po kryjomu,
wiem o tobie tyle co rzeka o swych brzegach.
Karolino, a jaka pogoda jest w Otwocku?
Spędziłem w tym mieście sporo lat.
Przy ulicy Matejki 3 – dzieciństwo,
byłaby z tego książka gdybym był cierpliwy.
Chodź ze mną na Torfy, tam brzozy rosną.
Przytulę ciebie do liści – rozłożę w kwiatach.
Wycałuję każdą część piękna w tobie,
będę cię obracał jak karuzela się obraca.
– Pokochasz poetę dziewczyno?
Jemu tylko tyle z życia wystarczy…
5.12.2010 – Ustka
Niedziela 12:08
Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”



Komentarze
Pokaż komentarze