autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
18
BLOG

Nowy rozdział w twoim obrazie za wierzbami

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 1

Zygmunt Jan Prusiński


SKRZYDLATE SCHODY DO CIEBIE


Motto: "A ja ubieram się w myśli o tobie na co dzień,
i każdy dzień jest inny -
w drodze do ciebie zgubiłam skrzydła".
- Agnieszka Klekociuk

Jeśli zgubiłaś skrzydła Agnieszko
zostań w tym miejscu,
ja mam skrzydła mocne -
nawet z daleka myślą pożądam.

Będę jutro o dwunastej
czekaj na tej polanie,
gdzie brzozy chóralnie nucą
zgodną pieśń kochanków.

Dopiszę radość szpaków -
rozluźnimy puentę niepewności.

Będziesz czuła ten dotyk
w pobliżu ud twoich.

Zamknij oczy na chwilę,
mam dla ciebie niespodziankę

jak słodka noc dla Gałczyńskiego.


19.4.2011 - Ustka
Wtorek 18:02




ODROBIĘ LEKCJE Z TOBĄ...


Agnieszce Klekociuk

Wiesz sama jak blisko jestem ciebie.
Moje dźwięki i szepty słyszysz w wierszach,
to wyznanie zagubionego Romantyka
szukam wciąż potrzeb pośród drzew,
które są zawsze przyjazne.

Poniosę cię wiatrem Agnieszko...
Ułożę tam gdzie brzeziny grają
niczym orkiestra symfoniczna,
a walce Johanna Straussa gdzieś
zaplątają się pośród dotyków -
zamknij na chwilę oczy.

Całuję twe ręce w trawach.
Tak zbliżam się tam gdzie ciepło
ogrzewa moje wyobrażenie że dojdę,
poczujesz się chwilowo jaskółką
w czasie podróży...

Czujesz ten główny dotyk?

Mój Erotyk jest w tobie!


23.4.2011 - Ustka
Sobota 8:28



ŚWIĄTECZNY WIERSZ JUTRA


Motto: "Ulotna chwila zawładnęła sercem
I szept stale mówiący o życiu"
- Agnieszka Klekociuk

Przesłałaś mi życzenia - pamiętałaś
poetko jutra, skracam długość drogi,
szeptem się skradam, czekasz w progu.

Czekasz w progu z uśmiechem lekkim,
akurat znalazłem podkowę - to znak,
czystej wody w strumieniu, muzykuję.

Muzykuję w tobie jak skrzypek cichy,
jest w tobie kolor i uczucie lasu -
zadbam o chwilowe szczęście, w wierszu.

W wierszu będę kochankiem świtu,
zaśpiewam ci piosenkę "Ty i ja, i mgła"
- otoczę twe ciało erotyczną barwą.


23.4.2011 - Ustka
Sobota 9:13




GORĄCA W MOICH RĘKACH


Agnieszce Klekociuk


Wyszłaś jakby z tajemnicy przyrody.,
poznałaś po drodze dźwięki wiersza.
To mnie rozpoznałaś intymnym uczuciem,
że tworzę lustra w których jest
miejsce na miłość...

Piszę dla ciebie Erotyki,
i wobec prawdy igliwia,
i skoku wiewiórki,
i huby rosnącej w milczeniu.
To tam rozmawiam z drzewami,
to tam wybrałem sosnę
która dumna chce dotknąć nieba.

Dojdziemy w tamte strony,
do tej krainy gdzie bezpiecznie,
gdzie rozkocham w moich rękach
każdy wiersz w tobie.


24.4.2011 - Ustka
Niedziela 10:27




NOWY ROZDZIAŁ W TWOIM OBRAZIE ZA WIERZBAMI


Agnieszce Klekociuk


Jesienne wierzby i wiersze jesienne -
zbliżam się do ciebie znanym gestem.

Zrównoważony i samotny,
odbieram cię melodią drzew.

Dawno nie całowałem twoich rąk -
nie tuliłem myśli krążące jak mewy.

Mgła z traw i rzek odeszła,
wtul się we mnie muzyką.

A bliżej czuć zapach wiersza...
majestatycznie wsunę się w ciebie.

Tańcz królowo wierzby nie płaczą -
w twoich udach będę śpiewał!


24.11.2011 - Ustka
Czwartek 12:26




NAZWĘ CIĘ BLIŻEJ UST INACZEJ


Agnieszce Klekociuk


Poczekaj, nocą się przykryjemy.

Księżyca nie puścimy to plotkarz -
bez niego trafię by połączyć
zjawisko burzliwego ciała.

Twój temperament jak ogrody o świcie.

Bliżej ust nazwę cię poetycko,
byś mi nigdy nie zgasła...

Obudzisz we mnie iskrę,
roztańczysz we mnie wrażliwość smaku.

Potoczę się kamykami w potoku.

Nagi w tobie stworzę biały Erotyk...


24.11.2011 - Ustka
Czwartek 13:36



WOBEC NASZEJ MODLITWY ŻYCIA


Katarzynie Prusińskiej - Lisek


Wczoraj czytałem list od ciebie.
Jakby wszystkie okna same się pootwierały;
nagle tylu gości z Kolczastego Lasu
przybyło być świadkiem poetyckich zaręczyn.

Najpierw był Romans Polski,
wstydliwe czarodziejstwo w jarzębinach.
Zapisywałem cię w ornamencie sławy -
słowo miało moc i barwę i dźwięk.

Kiedyś napisałem wiersz,
„W czarnej sukni Polski” -
dla poetki Barbary Sadowskiej,
nie wiem czy dotarły te słowa do nieba.

Zaiskrzona – uczuciem parzysz.
Jesteś i w dębach i w skałach,
rozgrzewasz piasek kiedy jest zimny,
podlewasz trawy które schną.

Romans był pierwszym krokiem na ścieżce,
tam cię zobaczyłem z kolorowym bukietem.


26.10.2010 - Ustka
Wtorek 5:26




LESZCZYNY I AKACJE


Motto: „Koronki szronu z dębu i sosny”
Katarzyna Prusińska - Lisek


Często goszczę tam - to ołtarz przyrody.
Wciąż nabywam nauki,
ten mój dostatek w jej oczach, gubię z radości iskry...

Rozkochany wiersz z obu stron -
roztapiam myśli w twoich dłoniach.

Żaby z radości rechocą wieczorową porą.

Całuję cię pod orzechowymi drzewami,
pachniesz i miodem i żywicą -
ramiona puszczam jakbym uwalniał skrzydła.

Uśmiechasz się szczęśliwa jak staw...

Odwiedzimy leszczyny i akacje -
pośród nocnej ciszy, pośród ciszy
zapłodnię cię wierszami!


25.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 19:09




WOBEC SŁOWA, WOBEC RÓŻ


Katarzynie Prusińskiej - Lisek


Na skrawku nieba
powracających mew
jest chwilowy przystanek.

Słońce różowe odchodzi
z miasta wąskimi uliczkami.

Wiele napisałem wierszy -
świadkiem jest Szopen.

Chwilowo nie gra,
fortepian w naprawie zastygł całkowicie,
Fryderyk spaceruje po promenadzie
tyle jest w nim światła.

Pamiętam dziewczyny noszące kosze pełne róż,
w wierszach zostały u poety w biblioteczce.

Brakuje tu tylko ciebie.

Przytuliłbym twe ramiona
miękko i dźwięcznie -
a ty jakby z tradycji
musnęłabyś ustami moje usta.

To ciepło jak roześmiana róża
zawirowała taneczną panienką.
Weszłabyś w mój rytm Katarzyno,
w bossa novie dotknąłbym twe biodra.

Na skrawku nieba
namalowałem obraz -
leżysz na piasku z mewami.


26.10.2010 – Ustka
Wtorek 19:03




OGARNĘ TEN MOKRY PONIEDZIAŁEK


Katarzynie Prusińskiej - Lisek


Motto: Poniedziałkowe wiersze dla ciebie

Zostań w tej myśli jak złocisty motyl
wybiera kwiat i siada - może też pisze wiersz.

Rozlewa się rzeka - jakby ziewała,
pamiętam Narew, łąki i gęsi stada.

Byłem wówczas podlotkiem z gęstą czupryną,
chodziłem z gitarą nie wiem po co,
nikomu serenad nie śpiewałem.

Ty Katarzyno byłaś na rysunku,
malowana przez anonimowych aniołów.
- Czułem ciebie w trawie i w korze sosnowej.

Nawet kiedy spojrzałem na chodniku w kałuży,
zawsze obok ty - jako dobry duch z nieba ogrodów!

- Bądź opiekunką moich dni; poeta jest samotny,
pisze tylko wiersze, wciąż dla ech powracających.


25.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 11:00



LISTY WIERSZOWANE DLA ŻONY

Katarzynie Prusińskiej - Lisek


Zmierzch poezji gdzieś w kącie śpi,
staram się według liter złożyć myśl.
Potęguje we mnie ta niepewność -
nawet wiatr nie ma wieści od ciebie.

Skoro jest cisza w Kolczastym Lesie,
jak powiązać to piękno z wierszem.
Pośród wszystkich drobnych zapachów,
szukam jak ślepiec twoich kroków.

Jestem pewny że szłaś tą drogą -
pytałem się przydrożne drzewa.
Cienie jak pająki obeszły mnie,
czy zdąży ktoś przekazać wiadomość?

Niech będzie krótka – jedno słowo,
nawet rysunek w formie listu. -
Lustra mijają mnie w czarnym płaszczu,
syczą węże spóźnione do snu...


25.10.2010 – Ustka
Poniedziałek 8:18




DAŁEM CI NAZWISKO NA ZIEMI...


Katarzynie Prusińskiej - Lisek


Siedzę obok,
słucham ciszy w tobie -
opiekuńczość pachnie,
stroisz kwiaty w wazonie.

Nawet wróble nie chcą opuścić
parapetu z okna sypialni -
czytasz mój tomik wierszy,
„W krainie żebraków słyszę bluesa”.

Akurat wzrokiem dotykasz wiersz
na dziewiątej stronie:
„Za Chrystusem do Chrystusa”,
a tam jest taki fragment:

(By dotrzeć – musisz przejść
przez dolinę wśród kolumn
wykutych w kamieniu.
Pod zawieszonym obłokiem
niemych ptaków,
dotrzeć do sadzawki uroczej).

Jesteś obok,
całuję twoje włosy -
pachniesz miłością,
uśmiechasz się do mnie.

Czuję wszystkie ogrody świata -
gdyby to widział poeta Federico,
z zazdrości zdmuchnąłby chmurę.


21.10.2010 – Ustka
Czwartek 23:23

Wiersze z książki „Słoneczne bolero w twoich udach”

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura