Zygmunt Jan Prusiński
SKRZYDLATE SCHODY DO CIEBIE
Motto: "A ja ubieram się w myśli o tobie na co dzień,
i każdy dzień jest inny -
w drodze do ciebie zgubiłam skrzydła".
- Agnieszka Klekociuk
Jeśli zgubiłaś skrzydła Agnieszko
zostań w tym miejscu,
ja mam skrzydła mocne -
nawet z daleka myślą pożądam.
Będę jutro o dwunastej
czekaj na tej polanie,
gdzie brzozy chóralnie nucą
zgodną pieśń kochanków.
Dopiszę radość szpaków -
rozluźnimy puentę niepewności.
Będziesz czuła ten dotyk
w pobliżu ud twoich.
Zamknij oczy na chwilę,
mam dla ciebie niespodziankę
jak słodka noc dla Gałczyńskiego.
19.4.2011 - Ustka
Wtorek 18:02
ODROBIĘ LEKCJE Z TOBĄ...
Agnieszce Klekociuk
Wiesz sama jak blisko jestem ciebie.
Moje dźwięki i szepty słyszysz w wierszach,
to wyznanie zagubionego Romantyka
szukam wciąż potrzeb pośród drzew,
które są zawsze przyjazne.
Poniosę cię wiatrem Agnieszko...
Ułożę tam gdzie brzeziny grają
niczym orkiestra symfoniczna,
a walce Johanna Straussa gdzieś
zaplątają się pośród dotyków -
zamknij na chwilę oczy.
Całuję twe ręce w trawach.
Tak zbliżam się tam gdzie ciepło
ogrzewa moje wyobrażenie że dojdę,
poczujesz się chwilowo jaskółką
w czasie podróży...
Czujesz ten główny dotyk?
Mój Erotyk jest w tobie!
23.4.2011 - Ustka
Sobota 8:28
ŚWIĄTECZNY WIERSZ JUTRA
Motto: "Ulotna chwila zawładnęła sercem
I szept stale mówiący o życiu"
- Agnieszka Klekociuk
Przesłałaś mi życzenia - pamiętałaś
poetko jutra, skracam długość drogi,
szeptem się skradam, czekasz w progu.
Czekasz w progu z uśmiechem lekkim,
akurat znalazłem podkowę - to znak,
czystej wody w strumieniu, muzykuję.
Muzykuję w tobie jak skrzypek cichy,
jest w tobie kolor i uczucie lasu -
zadbam o chwilowe szczęście, w wierszu.
W wierszu będę kochankiem świtu,
zaśpiewam ci piosenkę "Ty i ja, i mgła"
- otoczę twe ciało erotyczną barwą.
23.4.2011 - Ustka
Sobota 9:13
GORĄCA W MOICH RĘKACH
Agnieszce Klekociuk
Wyszłaś jakby z tajemnicy przyrody.,
poznałaś po drodze dźwięki wiersza.
To mnie rozpoznałaś intymnym uczuciem,
że tworzę lustra w których jest
miejsce na miłość...
Piszę dla ciebie Erotyki,
i wobec prawdy igliwia,
i skoku wiewiórki,
i huby rosnącej w milczeniu.
To tam rozmawiam z drzewami,
to tam wybrałem sosnę
która dumna chce dotknąć nieba.
Dojdziemy w tamte strony,
do tej krainy gdzie bezpiecznie,
gdzie rozkocham w moich rękach
każdy wiersz w tobie.
24.4.2011 - Ustka
Niedziela 10:27
NOWY ROZDZIAŁ W TWOIM OBRAZIE ZA WIERZBAMI
Agnieszce Klekociuk
Jesienne wierzby i wiersze jesienne -
zbliżam się do ciebie znanym gestem.
Zrównoważony i samotny,
odbieram cię melodią drzew.
Dawno nie całowałem twoich rąk -
nie tuliłem myśli krążące jak mewy.
Mgła z traw i rzek odeszła,
wtul się we mnie muzyką.
A bliżej czuć zapach wiersza...
majestatycznie wsunę się w ciebie.
Tańcz królowo wierzby nie płaczą -
w twoich udach będę śpiewał!
24.11.2011 - Ustka
Czwartek 12:26
NAZWĘ CIĘ BLIŻEJ UST INACZEJ
Agnieszce Klekociuk
Poczekaj, nocą się przykryjemy.
Księżyca nie puścimy to plotkarz -
bez niego trafię by połączyć
zjawisko burzliwego ciała.
Twój temperament jak ogrody o świcie.
Bliżej ust nazwę cię poetycko,
byś mi nigdy nie zgasła...
Obudzisz we mnie iskrę,
roztańczysz we mnie wrażliwość smaku.
Potoczę się kamykami w potoku.
Nagi w tobie stworzę biały Erotyk...
24.11.2011 - Ustka
Czwartek 13:36
WOBEC NASZEJ MODLITWY ŻYCIA
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Wczoraj czytałem list od ciebie.
Jakby wszystkie okna same się pootwierały;
nagle tylu gości z Kolczastego Lasu
przybyło być świadkiem poetyckich zaręczyn.
Najpierw był Romans Polski,
wstydliwe czarodziejstwo w jarzębinach.
Zapisywałem cię w ornamencie sławy -
słowo miało moc i barwę i dźwięk.
Kiedyś napisałem wiersz,
„W czarnej sukni Polski” -
dla poetki Barbary Sadowskiej,
nie wiem czy dotarły te słowa do nieba.
Zaiskrzona – uczuciem parzysz.
Jesteś i w dębach i w skałach,
rozgrzewasz piasek kiedy jest zimny,
podlewasz trawy które schną.
Romans był pierwszym krokiem na ścieżce,
tam cię zobaczyłem z kolorowym bukietem.
26.10.2010 - Ustka
Wtorek 5:26
LESZCZYNY I AKACJE
Motto: „Koronki szronu z dębu i sosny”
Katarzyna Prusińska - Lisek
Często goszczę tam - to ołtarz przyrody.
Wciąż nabywam nauki,
ten mój dostatek w jej oczach, gubię z radości iskry...
Rozkochany wiersz z obu stron -
roztapiam myśli w twoich dłoniach.
Żaby z radości rechocą wieczorową porą.
Całuję cię pod orzechowymi drzewami,
pachniesz i miodem i żywicą -
ramiona puszczam jakbym uwalniał skrzydła.
Uśmiechasz się szczęśliwa jak staw...
Odwiedzimy leszczyny i akacje -
pośród nocnej ciszy, pośród ciszy
zapłodnię cię wierszami!
25.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 19:09
WOBEC SŁOWA, WOBEC RÓŻ
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Na skrawku nieba
powracających mew
jest chwilowy przystanek.
Słońce różowe odchodzi
z miasta wąskimi uliczkami.
Wiele napisałem wierszy -
świadkiem jest Szopen.
Chwilowo nie gra,
fortepian w naprawie zastygł całkowicie,
Fryderyk spaceruje po promenadzie
tyle jest w nim światła.
Pamiętam dziewczyny noszące kosze pełne róż,
w wierszach zostały u poety w biblioteczce.
Brakuje tu tylko ciebie.
Przytuliłbym twe ramiona
miękko i dźwięcznie -
a ty jakby z tradycji
musnęłabyś ustami moje usta.
To ciepło jak roześmiana róża
zawirowała taneczną panienką.
Weszłabyś w mój rytm Katarzyno,
w bossa novie dotknąłbym twe biodra.
Na skrawku nieba
namalowałem obraz -
leżysz na piasku z mewami.
26.10.2010 – Ustka
Wtorek 19:03
OGARNĘ TEN MOKRY PONIEDZIAŁEK
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Motto: Poniedziałkowe wiersze dla ciebie
Zostań w tej myśli jak złocisty motyl
wybiera kwiat i siada - może też pisze wiersz.
Rozlewa się rzeka - jakby ziewała,
pamiętam Narew, łąki i gęsi stada.
Byłem wówczas podlotkiem z gęstą czupryną,
chodziłem z gitarą nie wiem po co,
nikomu serenad nie śpiewałem.
Ty Katarzyno byłaś na rysunku,
malowana przez anonimowych aniołów.
- Czułem ciebie w trawie i w korze sosnowej.
Nawet kiedy spojrzałem na chodniku w kałuży,
zawsze obok ty - jako dobry duch z nieba ogrodów!
- Bądź opiekunką moich dni; poeta jest samotny,
pisze tylko wiersze, wciąż dla ech powracających.
25.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 11:00
LISTY WIERSZOWANE DLA ŻONY
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Zmierzch poezji gdzieś w kącie śpi,
staram się według liter złożyć myśl.
Potęguje we mnie ta niepewność -
nawet wiatr nie ma wieści od ciebie.
Skoro jest cisza w Kolczastym Lesie,
jak powiązać to piękno z wierszem.
Pośród wszystkich drobnych zapachów,
szukam jak ślepiec twoich kroków.
Jestem pewny że szłaś tą drogą -
pytałem się przydrożne drzewa.
Cienie jak pająki obeszły mnie,
czy zdąży ktoś przekazać wiadomość?
Niech będzie krótka – jedno słowo,
nawet rysunek w formie listu. -
Lustra mijają mnie w czarnym płaszczu,
syczą węże spóźnione do snu...
25.10.2010 – Ustka
Poniedziałek 8:18
DAŁEM CI NAZWISKO NA ZIEMI...
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Siedzę obok,
słucham ciszy w tobie -
opiekuńczość pachnie,
stroisz kwiaty w wazonie.
Nawet wróble nie chcą opuścić
parapetu z okna sypialni -
czytasz mój tomik wierszy,
„W krainie żebraków słyszę bluesa”.
Akurat wzrokiem dotykasz wiersz
na dziewiątej stronie:
„Za Chrystusem do Chrystusa”,
a tam jest taki fragment:
(By dotrzeć – musisz przejść
przez dolinę wśród kolumn
wykutych w kamieniu.
Pod zawieszonym obłokiem
niemych ptaków,
dotrzeć do sadzawki uroczej).
Jesteś obok,
całuję twoje włosy -
pachniesz miłością,
uśmiechasz się do mnie.
Czuję wszystkie ogrody świata -
gdyby to widział poeta Federico,
z zazdrości zdmuchnąłby chmurę.
21.10.2010 – Ustka
Czwartek 23:23
Wiersze z książki „Słoneczne bolero w twoich udach”



Komentarze
Pokaż komentarze (1)