autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
18
BLOG

Muzycy umierają jak spadające szyszki

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 1

Zygmunt Jan Prusiński


MUZYCY UMIERAJĄ JAK SPADAJĄCE SZYSZKI


Tylko telefon pozostał
tak też kontaktujemy się po kilka razy
dziennie.

Słucham teraz Everybody's Talkin' –
Harry Nilsson to miły facet
nawet nie wie o tym że śpiewałem
na emigracji jego piosenkę – gitara
była zawsze przy mnie.

W latach 70-tych miałem w repertuarze
jego drugi przebój – wówczas
na perkusji grał ze mną Wiesiek Lipiński
co on wyprawiał na tych garach –
wyrwałem go z Ustki powrócił niestety
po wielu latach z Nowego Jorku w trumnie.

Muzycy umierają jak spadające szyszki
dziś nie mam z kim zagrać i pośpiewać
czas rozstąpił się pijacką ciszą – nie ma
tego co nazywało się towarzystwem
wchodzimy do ciemnej jamy przeklęci
że już pora szykować się do trumny
i odjazd do wuja pana do piekła.,,!


25.03.2020 – Ustka
Środa 10:04

Wiersz z książki „Zaułki światła”


Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura