autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
54
BLOG

Polacy, to istni masochiści!

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


TAŃCZĄ KOMARY WEDLE HASEŁ SWÓJ CZAS

Halinie Mackiewicz – córce Pisarza


Pisarzowi nie sposób zaprzeczyć…
Ściemnia się Józefie, ściemnia się i ściana,
na którą patrzę przed zaśnięciem.

W kraju o głębokiej bliźnie która się nie zgoi,
gram na gitarze ciche melodie –
może to są i protest songi
- czasem zaśpiewam te słowa które pamiętam.

Pamiętam mój recital na „Wiośnie Orkiestr”,
śpiewałem w szczecińskiej „Kaskadzie”:
„Po co urodziłem się”? –
Dlaczego Józefie wciąż błądzimy,
i po drodze pytamy o szczęśliwy kraj?

Ty gdzieś znalazłeś miejsce, budzą się strony
twoich książek, szeleści w nich i świerszcz i konik polny,
a porozrzucane kwiaty na tej dalekiej łące

imię twoje wypowiadają – dlaczego, dlaczego?


15.12.2008 - Ustka
16 grudzień 2008


Zygmunt Jan Prusiński


POLACY, TO ISTNI - MASOCHIŚCI!   

Jak długo będą narzekać Polacy na swój los? Socjalista Piłsudski nie zmartwychwstanie, narodowiec Dmowski też nie. Nowe generacje i pokolenia przyszły na świat, na tej ziemi Polską zwaną i co? Tamci poprzednicy, to chociaż z kijami wyszliby do wroga, a my? A my piszemy jak zawodowi pismaki i wciąż, wciąż w tym samym tonie "plujemy" do tej samej bramki. Pytanie: gdzie jest narodu przywódca? Nie ma. Po prostu nie ma. Są jedynie udawacze, udawacze na linii bezgranicznej rozciągłości - tak jak działa guma... Żydzi, w swoich koszernych, to znaczy w swoich gazetach - które nie czytam, bo można zgubić rozum, logikę, fakty, prawdę, piszą z zamiłowania do swoich wrogów Polaków tak, cytuję: "Polacy ciągle narzekają". I myślę sobie, co jest grane? Co jest grane, że nawet ponarzekać nie można (w swoim?), czy może już nie w swoim kraju, ojczyźnie. Pod okupacją sowiecką, nawet sekretarz Alosza czy sekretarz Wańka nie miał o to pretensji. A ci, obecni okupanci, nawet im polskie narzekanie przeszkadza.

Dzisiaj czytam (w polskiej gazecie), naprawdę są jeszcze polskie, kilka tytułów, że w Szydłowcu 40 procent mieszkańców nie pracuje, są na bezrobociu. Znam Szydłowiec, bo i tam w okolicach mieszka moja bliska rodzina, w Chlewiskach i w Budkach II. Pamiętam Kielecczyznę z okresu mojego podlotkowania. Za wujkiem "Meksykiem" - tak go nazywali, mieszkało czterech braci. Pozostała przy nich ich drobnej postury matka. Najmłodszy służył w ramach ludowego wojska, oficer w stopniu kapitana, starsi, to partyzana spod sztandaru Armii Krajowej. Najstarszy miał na imię Stanisław; zawsze w tym dawnym mundurze polowym, jeszcze z wojny, z lasów partyzanckich, no i w tych gumiakach szerokich z filcem na górze. A radio "Wolna Europa" dla niego był całym światem. Tylko mój wujek Stanisław Sowiński miał w tamtych latach radio na karbidówkę, tak chyba się to nazywało. Akurat te strony na Kieleszczyżnie były zaniedbane do tego stopnia, że mieszkańcy tych okolic żyli jak "jaskiniowcy". Tak jak górnicy pod ziemią, tak oni na powierzchni kuli ziemskiej spacerowali z lampami karbidowymi. Jak widać więc, "karbid" był szlachetnym wtedy surowcem. Zatem "Wolna Europa" była tym Boskim zbawieniem. Mężczyźni przychodzili do wujka, i jak w kinie uporządkowane krzesełka, a na nich siedzieli patrioci polscy i słuchali do późnej nocy. Jako dzieciak wpatrywałem się w ich porośnięte twarze, i zawsze czekałem na dodatkowy komentarz z ust sąsiada - partyzanta. To był niesamowity politycznie człowiek. Wiedział dużo, i można było mu zaufać.

Współczesne pytanie: dlaczego jesteśmy masochistami? Czy dlatego, że lubimy nimi być? Coś tu nie tak. Gdzieś spadła czarna chmura i zatruła nam odwagę. Nagle gdzieś znowu czytam, że Izrael nie jest zadowolony z obecnego rządu. Najbardziej drażni tych cwaniaków sam minister edukacji Roman Giertych. Pytam się księżyca: co tu ma wspólnego Izrael do polskiego rządu? Dlaczego Polacy nie interesują się izraelskim rządem? Dlaczego nie piszą w swoich mediach - tak już skromnych pod względem ilości, że jakiś tam minister Mosiek Stoltzman lub Icek Berman nie powinien być ministrem edukacji. Co, razi coś w oczach i uszach? Pisałem w jakimś artykule, że XX wiek był w Europie Wschodniej zamordyzmem przez żydów. Rewolucja bolszewicka, I wojna światowa, II wojna światowa, komunizm sowiecki po 1945 roku... Epoka fanatyzmu politycznego i ludobójstwa na skalę rekordową w historii życia na ziemi. Ale ten XXI wiek, przed nami doprowadzony zostanie do nieistnienia wielu państw w Europie. Polska jest na tej liście zniknięcia z mapy Europy. Bo w tym kierunku to idzie. Czarni mocarze tego głośno nie mówią, ale...

Zobaczcie, gdzie są Polacy? Czy mamy stadiony? Nie. Bo wrogowie wewnętrzni nie pożądają sukcesów sportowych akurat przez Polaków zdobywanych. Młodzież polska musi być uboga. Po co ma być wysportowana i zdrowa... Buduje się instytucje, biurowce, banki - ale - te gmachy nie są nasze. W nich rządzą Bermany i Stoltzmany! A my, nawet nie nazywamy się "tanią siłą roboczą". My nie możemy się tak nazywać, przyjdzie zza sąsiedzkich granic ze wschodu jeszcze tańsza siła robocza. Zagłada Narodu Polskiego przed nami. O to przecież chodzi. Nie mógł tego dokonać Hitler, Stalin, Breżniew - choć straszyli czołgami, to dzisiaj przy nowoczesnej technologii można to robić ustawami. Zagłodzić naród bez policji politycznej. Wprowadzić takowe "niepubliczne" przychodnie i szpitale, w naszych komunalnych obiektach. Bo co znaczy przymiotnik: n i e p u b l i c z n y. Co znaczy i z czym skojarzyć, z prywatą! Siedzą sobie lekarze - kapitaliści, i walą po kieszeni schorowanego człowieka, który biedniejszy jest od peerelowskiej podeszwy. Nawet nie pasuje go nazwać "pacjentem". Lekarz - kapitalista i, nędzarz... Czyim jest niewolnikiem? Ktoś mądry odpowie, "niewolnikiem systemu". Ale ten system tworzą ludzie, zawsze. Tak jak (wyrzeźbili) bolszewizm, socjalizm, komunizm, faszyzm. Dziwię się, że stara cywilizacja, germańska, dała się na to nabrać. Przecież naród niemiecki masami chodził do kościoła. Póki, no właśnie, wrogowie chrześcijaństwa przeciwko tej wiary, tej religii katolickiej z Rzymu, nie rozparcelowali na naczynniki pierwsze. A skąd w tej tradycji ściągnęliśmy pomysł choinek, jak nie z Niemiec. Dzisiaj, o wiele wcześniej Niemcy zostały "oczyszczone" z przyszłości własnego narodu. Za żyda Hitlera został naród niemiecki ukarany. Naród, bez przyszłości. To co o nas można powiedzieć. My, z niewoli rosyjskiej pod kaptur żydowskiego przodownictwa. Oni tylko na "przodku"..., im tylko władza i profity. No i plan na Polskę z referatu Jakuba Bermana, to oczywiste.

Nie miejcie czytelnicy do mnie żadnej pretensji, ja opisuję to, co widzę, co słyszę, o czym czytam. Wielu wybitnych publicystów, historyków, eseistów napisało. Ja łączę te myśli, te fakty, dodaję swoje. Rozumiem rozżalenie i u żydach, którzy są w niejednym rozumowaniu propolskimi obywatelami, walczyli za ten kraj w okupacji hitlerowskiej, potem w okupacji bolszewicko-sowieckiej, jako opozycjoniści. Przecież w rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość jest wielu żydów, to widać. Chcą coś poprawić, zmienić ten stan. Ale, czy dadzą radę? Polska jest zepsuta. Ludzie z głowami opuszczonymi, jakby na chodniku szukali odpowiedzi. Mistyfikacja życia, nerwowość, agresja, apatia, fałsz, megalomania, nienawiść - to wszystko składa się na MASOCHIZM !!! Tylko z siekierami chodzić po ulicach. Patrzę na tę młodzież, skancerowana obłudnie przez media i kooperację zniewieściałej komercji. Chodzą jak te manekiny... Pokolenie dawno zmarnowane, bez uczuć, egoistyczny walor poniżania już własnego życia. Pokolenie - jak ofiara transformacji. Pokolenie złodziejstwa w biały dzień. Tylko rozebrać się nago, to jeszcze pozostało. W ogóle pokolenie nieumiejące bronić swojej ojczyzny. Ucieczka jest wyjściem. W obce kraje tak, ale co z Polską? Czyja ona będzie? Czy Polska - żydowska? Czy Polska - polska...

31.05 - 1.06.2006. Ustka



Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura