autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
84
BLOG

Pierwszy Polak zginął w Afganistanie

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński

PIERWSZY POLAK ZGINĄŁ W AFGANISTANIE!!!

Dla mnie Talibowie nie są wrogami. I dla większości Polaków także. Wrogów wewnętrznych mamy w kraju; w ojczyźnie Polaków!
"Krasnoludki" tak rządzą, że jak pomyślę o ich inteligencji, to wolę być chłopem ze wsi... bo taką "inteligencję" zarządzających po kolei tych rządów i kabaretowych partii w Polsce po 1989 roku, to mam gdzieś...

Zastanawiam się, co robi polski żołnierz w Afganistanie? Co chce tam osiągnąć? Chyba tylko własne ryzyko utraty życia.
Wczoraj, (14 sierpnia 2007 r.)pierwsza ofiara wojny, zginął podporucznik Łukasz Kurowski. Najbliższa rodzina w żałobie, Rozpaczy - niepojętym Bólu i Żalu. A wspomniani "mędrcy" ci inteligenci, mądrzą się teraz (jak filozofia chodnikowa z krzywych ust w piekle)! Od razu - w ich oczach, oczach "krasnoludków" stał się Śp. Łukasz Kurowski "bohaterem".  Dla mnie to tragifarsa,, nic poza tym.

28-letni żołnierz - oficer zakończył życie dla przysłowiowej "pietruszki"!!! Za kilka dolarów (skudlili się nasi chłopcy), prowadzeni na smyczy przez "krasnoludków"... A ci tak zwani decydenci i pracodawcy nie widzą w tym nic złego. Oni mają swoje interesy w Afganistanie., a Polska? Polska - jako matka swoich Synów - ma tych "bohaterów" pod dostatkiem.
Ale ja wiem, że dziś nie ma honoru i przyjaźni. Bo wojna dzisiaj - nigdy - nie rodzi międzynarodowej przyjaźni. Dolar się liczy i zawładnięcie świata jako kolonizacje. Więc za tego "dolara" pójdą się bić, (ci bohaterzy) nawet ze świniami.

Układ polityczny jest układem, aczkolwiek USA wie co robi wraz z Izraelem; oni mają na tej wojence - swój - złoty interes.

A mnie pozostaje tylko Rodzinie Śp. Łukasza Kurowskiego złożyć kondolencje, wyrazy współczucia.

15 sierpnia 2007 r.



Zygmunt Jan Prusiński


NIE ZAPOMINAJMY O OFIARACH


Poeta –
nie może być szmatą!

Wobec lustra i liści,
ofiary mają zaszczytne miejsce pamięci.

Bo naród ma pamiętać,
nie zdrajcy – szmalcownicy
urabianej dumy z gliny…

Dziś w kościołach ich widzę –
nie rozumiem tej hipokryzji.

Nie starajcie się sobą manipulować,
niech wam nie mówią we mgle,
żeby przebaczać tamten czas.

Zbrodnie polityczne nie stygną
i nie wysychają na korze,
tym bardziej w dźwięku muszli.


17.08.2008 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura