autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
30
BLOG

Żagle moje i twoja zatoka - i pieśni żeglarza...

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


TWÓJ SEN SIĘ SPEŁNI


1.

Wreszcie będziesz mnie miała
nie tylko w wierszach i w snach.

Zamówiłem dwa miejsca
statek zabierze nas do Argentyny.

Śladem Witolda Gombrowicza popłyniemy
a w Buenos Aires znajdziemy jego dom.

Czytałem książkę "Bakakaj" -
co tam niebywale się działo.

Słynne kalafiory w czasie obiadu
nieprzeciętna fantazja pisarza.


2.

Będziesz mnie miała spełnionego
w kilku aktach zabrzmię w tobie.

Ile sił i wiatru starczy - żagle moje
i twoja zatoka - i pieśni żeglarza.

Przed księżycem nie wstydź się
stań w oknie nago niczym bogini.

Przytulę się do soczystych pośladów
głaszcząc twe piersi to w lewo
to w prawą stronę...


2.6.2015 - Ustka
Wtorek 14:17

Wiersz z książki „Ułamać opłatek miłości”



Zygmunt Jan Prusiński


DWA GŁOSY Z KSIĄŻKI

Motto: "Każda miłość jest potrzebna"


Mowa tu będzie o książce pt. "Dojrzewanie w miłości", Antologia Współczesnej Poezji Polskiej, pod redakcją Jadwigi Góźdź. Książka ukazała się w Promocyjnej Serii Wydawniczej "MiGG" w Radomiu w czerwcu 2000 roku.

W 1999 roku Jadwiga Góźdź z Radomia zaprosiła mnie osobistym pismem do przesłania kilka utworów poetyckich do wyżej wymienionej antologii. Nie było mi łatwo spełnić tę prośbę, bo nie wiedziałem, jakie wiersze przesłać. Prawdę powiedziawszy, ja już dawno "dojrzałem" i łatwiej byłoby mi przesłać wiersze do tomu "Przedojrzały w miłości" niż "Dojrzewanie w miłości". Ale zastosowałem się. Redaktorka J. Góźdź wybrała nawet z mojego wiersza motto: "Wchodząc w ogród tajemnic" i do druku zakwalifikowała cztery wiersze: "Motylowy kwiat miłości", "Nocny erotyk", "Trójwymiar w pejzażu wyklętym" i "Czarny ptak". Wiersze te powstały w latach 1997 - 1998. Gdy otrzymałem to dwutomowe wydanie, jakie było moje zdziwienie. Oczom swoim nie wierzyłem, w jakim znalazłem się doborowym towarzystwie. Sam Karol Wojtyła miał też cztery wiersze: "Do polskiej sosny", "Wybrzeża pełne ciszy", "Dzieci" i "Rozpoczyna się rozmowa z Bogiem" z mottem: "Płoń nie za blisko nieba i nie za daleko".

Poczułem się nieswojo. Dlaczego? Z jednej strony wiersze drogiego nam Papieża Jana Pawła II, z drugiej - "płonie" jakże inna, "moja" miłość. W swoim trzecim wierszu maluję scenerię pośród trzech bohaterów. Są nimi: pederasta, Kolumb i niewiasta. Ten "trójwymiar w pejzażu wyklętym" jest znośny, lecz trochę egoistyczny, choć wszystkich trzech łączy jeden czas i to samo miejsce. W "Czarnym ptaku" piszę:

Dogonić chcę myśl - tak na opak, ale dojść
wedle czasu powietrza i wiatru.

W drugiej zwrotce:

Unosi się
nade mną czarny ptak, kiedy idę
beztrosko i bez celu. Nie wiem, może te skrzydła
rozłożone na niebie są znakiem czasu.

I kończę ten wiersz:

Mario, to ja zagubiony ptak chcę wpoić ci
namiętność grzechu. Oddaj mi - lot...!

Poeta Karol Wojtyła pisze:

"Historia ludzi takich jak ja szuka Ciała,
które Ty im dasz.
Każdy w historii traci swe ciało i każdy odchodzi ku Tobie".

To cytat z wiersza: "Rozpoczyna się rozmowa z Bogiem".

Oczywiście, nie usprawiedliwiam, ja w wierszu "Motylowy kwiat miłości" piszę konkretnie o miłości

do bardzo młodej kobiety, Dalidy z Paryża:

Masz w sobie młodość wiosennego
rozkwitania i smak dzikiego miodu.
Życie to burza i w strumieniu.
Jeśli chcesz (złapać swój czas),
nie zamykaj skrzydeł:
Miej je otwarte w metaforze zaśnięcia,
na swój sposób - iskrzące!

A co pisze Karol Wojtyła w wierszu "Dzieci":

"Dorastają znienacka przez miłość i potem tak nagle dorośli
trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie".

Więc, o co chodzi w tej miłości ze strony dwóch poetów, i co warto przekazywać w wierszach? Ja myślę, że wszystko, co jest bezpieczne i zawsze ukryte w człowieku. Każda miłość jest potrzebna i pożądana na swój sposób. Bo nawet pisząc o niej dojrzewamy z każdym słowem - dla innych, oczekujących miłości.

Trzy szklaneczki spirytusiku wypiłem, jako dowód puste stoją na stoliku, teraz możemy porozmawiać, ale o czym?


14 stycznia 2015 o 07:43 · Ustka, województwo pomorskie

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura