Zygmunt Jan Prusiński
Dyktator Saddam Husain został powieszony... List Otwarty do Prezydenta George Bush’a.
Tylu znam zbrodniarzy, niby tak zwanych „dyktatorów”, i jakoś ich nie chce nikt skazać na karę śmierci . Żydowska Ameryka i Izrael zacierają ręce, z radości, że ich wróg wreszcie został powieszony. Prezydent George Bush będzie mógł zapisać w swojej karierze, tak, to dzięki mnie „ten łotr zamilkł”.
Panie prezydencie Ameryki, a co z naszym generałkiem, komunistycznym łotrem i zbrodniarzem Jaruzelskim Wojciechem? Co z drugim generałkiem, komunistycznym łotrem i zbrodniarzem Kiszczakiem Czesławem? – Czy im nie należy się taki dla przykładu sąd pokazowy za zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu? Choć cisza najeżona ze strachu, to jednak nadal (i z mojej kieszeni) płaci się tym zbrodniarzom wysokie emerytury! Panie prezydencie George Bush, ja nie chcę im płacić nawet jednej złotówki! Owszem, jestem podatnikiem i płacę podatki, ale to jest oszustwo, wyłudzenie, wręcz szantaż; zrób Pan coś z tym syfem, bo jak widzę, to mężczyzn w Polsce nie ma... a Pan taki męski i odważny umie rozprawiać się z przeciwnikami politycznymi.
Panie prezydencie, czy lubi Pan komunizm? Pewnie tak, bo ten antyludzki system zorganizowali Pana kumple, żydzi. Dlatego mój ojciec Lucjan Prusiński – (niech mu ziemia lekką będzie) krzyczał na całe gardło: „Precz z żydokomuną, precz”! Byłem wtedy chłopcem, nie rozumiałem wówczas, co to jest ta „żydokomuna”. Przecież jako już podlotek, kumplowałem się z żydem z Ukrainy, nazywał się on, Witold Kudriawcew. Jego matka była aktorką i z Krakowa przenieśli się do Otwocka koło Warszawy. Ale on był normalnym żydem, chyba gojem był, tak chyba było. Jak to się mówi: są dobrzy i źli ludzie, więc jak pojąć (tę sprawiedliwość), czy w ogóle jest ta sprawiedliwość, jeśli jednych zbrodniarzy się skazuje na śmierć, a drugich podobnych daruje się im te zbrodnie i, spokojnie sobie śpią i bimbają z prawa cywilnego, z prawa karnego, z prawa Dekretu ONZ , z prawa Konwencji Europejskiej; czy to jest słuszne i pouczające?
Prezydent Finlandii, jedyny cywilizowany dyplomata od razu zaprotestował nad wykonaniem wyroku na Saddamie i w depeszy napisał o zamianę wyroku śmierci na dożywocie. A gdzie inni odważni prezydenci, choćby z Europy uczynili taki podobny odruch? Watykan to samo uczynił., a gdzie reszta przedstawicieli świata? A gdyby Pan uczynił ten gest i swoją pozycją w świecie przesłał do Iraku depeszę o wstrzymanie wyroku śmierci, czy nie byłoby to bardziej chrześcijańskim odruchem w Pana karierze Panie Bush? Czy wciąż musi się Pan słuchać amerykańskich żydów – syjonistów? Czy nie może Pan bez nich decydować – przecież jest Pan Prezydentem całej Ameryki, nie tylko zamieszkałych w niej żydów... Przecież dobrze Pan wie, że Saddam Husajn uspakajał żydów, by się uspokoili z tą zażartością i podjudzaniem niepokojów na Bliskim Wschodzie, nawet o tym napisał książkę, więc czy faktycznie wojna w Iraku to pretekst nie do zniszczenia (podobno) broni chemicznej, bo jej nie było, a chodziło tylko o Saddama Husaina?
Czy może Pan przyjąć ode mnie tę ludzką w stosunku do Saddama Husaina prośbę, że póki nie jest jeszcze za późno, natychmiast zadzwonił do Iraku, by jednak zawiesili ten wyrok śmierci na dożywotni wyrok; przecież Irak jest już wolnym państwem a Irakijczycy zagospodarowują demokratyczne przepisy życia w konwencji otwartej gospodarki i ekonomii.
Co da Panu śmierć Saddama Husaina? Nic. Żadne zwycięstwo. Ani polityczne ani propagandowe. Więc proszę zareagować natychmiast i pokazać światu, że jest z Pana równy chłop. A dla mnie, jak i dla innych obywateli świata, będzie to „Radosny Blues Zadośćuczynienia”.
Z wyrazami szacunku
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 29.12.2006 r.
EPITAFIUM O SZÓSTEJ RANO...
(30 grudnia 2006, Bagdad, Irak)
Generałów się nie wiesza, o tym wie przedszkolak i mucha składająca jaja w doniczkach. Dlaczego akurat postąpiono tak z Saddamem Husainem? Tylko wiatr na pustyni wie o tym. Zły świat ze strony Ameryki, dał nam świadectwo nikczemnej konwencji, przestaję w nią wierzyć jeśli generałów się wiesza... Ten „prezent” na Nowy Rok świeci ognikami w oczach George Bush’a – dopiero się rozmarzył na wersalce, jaki grzeczny jest ten klon za oknem; nic nie mówi a powinien mówić. To zły znak przeciwko zasadom, że też Bush nie jest generałem... Gwoli ścisłości proponuję taką zasadę: wszystkich generałów bez wyjątku wieszać na napotkanych drzewach.
* * *
Dopisek:
O jedno tylko proszę jeśli mam głos, nie wieszajcie sowieckich generałów w polskich mundurach, zobaczcie jakie niewinne mają buzie, między innymi Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak. Oni są piękni ! Oni są naprawdę piękni. Malarze do pędzli, poeci do piór... Malować te buzie, malować dostojnie, pisać strofy liryczne o tych szlachetnych buziach...
Zygmunt Jan Prusiński
31 grudnia 2006 - Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze