Zygmunt Białas Zygmunt Białas
146
BLOG

Dajmy już spokój Wałęsie

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Polityka Obserwuj notkę 9

On mówi przecież, że po 30 latach wysiłku jest potwornie zmęczony i chciałby tak po ludzku odpocząć. Chce mieć wreszcie święty spokój. Z jego wypowiedzi wynika, że chce odpocząć od jubileuszowych uroczystości i swych dawnych przyjaciół, z większością których jest zresztą skłócony.

A dziennikarze są uparci i żądają wywiadów i ciągle nowych komentarzy. Jest ich w ostatnich dniach szczególnie sporo. I co mówi Lech Wałęsa, pierwszy szef legendarnej "Solidarności", pierwszy prezydent III RP wybrany w powszechnych wyborach i laureat pokojowej Nagrody Nobla w jednej osobie?

Więc tylko wczoraj i dzisiaj powiedział, iż potwierdziło się to, co przypuszczał. "Solidarność" jest niepoważnym związkiem, którego członkowie nie potrafią się kulturalnie zachować. Sławny stoczniowiec jest zadowolony, że nie uczestniczył w jubileuszowym zjeździe w Gdyni, dzięki czemu nie musiał przeżywać "czegoś podobnego". Lech Wałęsa pyta dalej, na jakiej podstawie przemawiał Jarosław Kaczyński. Może na zasadzie losowania? Pytany o swoje uczestnictwo w zjeździe nasz noblista odpowiada: "Rola związków zawodowych mi się nie podoba. Biskupi mi się nie podobają. Na świętowanie nie mam ochoty".

Czy przed Pałacem Prezydenckim powinien zostać postawiony pomnik? - Tu Wałęsa odpowiada: "Jeśli pomnik, to najlepiej pasowałby osiołek i ktoś na tym osiołku". Starczy tych przytoczeń. Na ogół nie były mądre, wrogie wobec "Solidarności" i braci Kaczyńskich.

Lech Wałęsa wypowiadał się jakby go giez ukąsił. A niektórzy mogli domyślać się powodu. Otóż dzisiaj 31 sierpnia (co za ironia losu) było odczytanie wyroku w sprawie toczonej przez pięć lat między Wałęsą i Krzysztofem Wyszkowskim. Sprawę tę butny elektryk przegrał. Sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Urszula Malak uznała, iż Wyszkowski ma prawo, korzystając z rzetelnych źródeł, twierdzić, że TW Bolek to Lech Wałęsa. Na treść wyroku wpłynęły przede wszystkim zeznania b. oficera SB Janusza Stachowiaka, który z racji pełnienia swej funkcji znał dokładnie dokumentację tyczącą się agenturalnej działalności późniejszego noblisty.

Ponawiam więc mój apel: "Dajmy już spokój Wałęsie". On nie zasłużył na to, by się nim zajmować.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka