Na swym blogu umieścił notkę pt. "Trupem w Jasną Górę". Chodzi mu o to, iż w strój Matki Boskiej w sanktuarium częstochowskim wpleciono niewielki fragment skrzydła rozbitego TU-154, w którym zginął prezydent RP. Lech Kaczyński zbezcześcił więc to święte miejsce, a - według Palikota - jest współodpowiedzialny za śmierć i katastrofę. Przez swój czyn Kościół polski staje się kolejną przystawką J. Kaczyńskiego.
Tekst jest krótki, a uwag moich będzie kilka:
1. Czy poseł PO nie czyta bieżącej prasy, by przekonać się, iż Lech Kaczyński nie ponosi winy za tragiczny wypadek? Że wersja nacisków na pilota ułożona tuż po tragedii (a może przed) była tak prostacka, że uległa dezaktualizacji nawet w "Gazecie Wyborczej"?
2. Czy poseł jest niedouczony, czy nie chce respektować praw ortografii polskiej? Wyrazy "Matka Boska" oraz "Kościół" (jako instytucję) nie piszemy z małej, lecz z dużej litery. Takie reguły zostały ułożone nie przez duchownych, tylko przez niezależnych uczonych.
3. Blog lubelskiego polityka PO odwiedziło 11,8 mln czytelników. Dla porównania podam, iż blog Krzysztofa Leskiego w "Salonie 24" ma 4,8 mln zainteresowanych. Różnica może i duża, ale gdy zestawimy ze sobą skromność K. Leskiego z całym tym cyrkiem posła PO popieranym przez TVN oraz inne mainstreamowe media, to możemy wyciągnąć wniosek, że nie taki ten Palikot mocny jak nam się może wydawać.





Komentarze
Pokaż komentarze (23)