Na to pytanie znalazłem dwie odpowiedzi w dziennik.pl. W artykule "Dlaczego TU-154 się rozpadł?" przytoczone są opinie ekspertów odnoszących się do słów Jarosława Kaczyńskiego: "Dlaczego bombowiec, bo TU-154 to przecież przerobiony bombowiec, który spada z 80 metrów w tym wypadku się kompletnie rozsypał?"
Więc ekspert lotniczy Tomasz Hypki, który już chyba wszystko wie o katastrofie smoleńskiej, tłumaczy: "Ten samolot (...) miał bardzo delikatną strukturę, złożoną z blach duralowych, bardzo cienkich o milimetrowych grubościach. (...) Na wielu jego elementach są napisy, żeby nie chodzić, nawet nie dotykać, bo to są bardzo delikatne elementy".
W następnym tekście (znajdującym się tuż obok pierwszego) pt. "Tupolew to dobry samolot. VIP-y mogą latać" wypowiada się minister obrony Bogdan Klich na temat drugiego nierozbitego tupolewa, który wraca z remontu w Samarze (Rosja). Minister mówi tak: "Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby polskie VIP-y korzystały w dalszym ciągu z tupolewa 154 po jego modernizacji, ponieważ jest to dobry, nowoczesny samolot, po modernizacji jeden z najnowocześniejszych w Europie. (...) To jest sprzęt spełniający podstawowe warunki bezpieczeństwa lotów".
I komu uwierzyć?





Komentarze
Pokaż komentarze (38)