Lubi się nim zajmować. Znalazłem pięć artykułów oraz dwie audiowizualne wypowiedzi na pierwszej stronie portalu gazeta.pl. W artykule "PiS: śmieszy, tumani, przestrasza" przeczytamy to, co mówi tytuł, np.: To koniec J. Kluzik-Rostkowskiej i P. Poncyliusza, może paru jeszcze posłów w partii. Prezes Kaczyński wręcza im pistolet, by popełnili polityczne samobójstwo".
W następnym tekście "Prezes wzywa do lojalności; działacze zadowoleni lub milczą" mamy kilka wypowiedzi polityków PiS, którzy aprobują treść listu J. Kaczyńskiego do działaczy swej partii. Milczący nie zostali przedstawieni ani wzmiankowani.
I tak dalej: " W PiS tylko żołnierze lojalni w 200 procentach", "Biedny Kaczyński. Ciągle mu zajmują krzesła", no i myśl prof. K. Kika, iż "Kaczyński jest niezrównoważony emocjonalnie". Problem prezesa przeniósł się aż do Indii, gdzie przebywa D. Tusk. Premier powiedział do dziennikarzy: "Bądźcie litościwi dla polityków, którzy nie zawsze wiedzą, co mówią. Nie będę znęcał się nad Jarosławem Kaczyńskim".
Myślę, że tak monotonna lektura jest już nudna nawet dla najbardziej zaciekłych wrogów PiS-u. Proponuję, by GW zajęła się również innymi sprawami, np. opisem skutków tegorocznej powodzi, oceną sytuacji gospodarczej kraju, życiem i pracą Polaków w małych miasteczkach i wsiach. Wielu czytelników byłoby chyba zainteresowanych działaniami rządu w obszarze obniżania długu publicznego.
Bo nadmierną ciekawość w zakresie jednego człowieka i jednej sprawy odbierają niektórzy jako fobię. A uczciwi przecież nie mają się czego bać.





Komentarze
Pokaż komentarze (11)