Rzecznik rządu Paweł Graś skomentował w radiu RMF FM wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który w piątek mówił o odpowiedzialności moralnej i politycznej premiera i niektórych ministrów za katastrofę smoleńską.
Rzecznik powiedział, iż to nie pierwszy raz J. Kaczyński i PiS wcielają się w rolę prokuratorów i sędziów wydając przedwcześnie wyroki. Rząd będzie czekać na prace instytucji, które zajmują się badaniem katastrofy. "Ja mam pytanie takie: Czego pan się tak naprawdę boi, panie Kaczyński?"- puentuje P. Graś. Dopytywany, czego miałby się bać prezes, rzecznik odpowiedział: "Ja uważam, że jest to przejaw strachu przed rzeczywistymi, faktycznymi ustaleniami dotyczącymi katastrofy. (...) Być może ustalenia nie będą dla niego wygodne".
Jest więc Graś pewny swego, pewny badań rosyjskiego MAK-u, prokuratury i mediów, które później odpowiednio przedstawią wyniki badań i prawidłowo skomentują.
Tymczasem posłowie PiS-u działają. Eurodeputowani próbują zainteresować sprawą katastrofy Komisję Europejską, która na razie nie może oferować swej pomocy, gdyż nie zwrócił się o nią polski rząd. Za kilkanaście dni w trakcie posiedzenia Parlamentu Europejskiego przedstawią europosłowie PiS problemy występujące w badaniach tragedii smoleńskiej.
Również parlamentarny zespół kierowany przez Antoniego Macierewicza wysyła notę do wojskowej bazy lotniczej NATO w Ramstein. Do Polski przyjadą amerykańscy lotnicy wraz z gen. Rogerem Brady w celu pomocy w wyjaśnianiu okolicznosći wypadku TU-154.
Sypie się rosyjska i rządowa konstrukcja opierająca się na winie pilota i naciskach prezydenta. Wychodzą na jaw nieprawidłowości w zakresie przygotowań wyjazdu dokonanych przez rząd. I dochodzi do tego oddanie badań i śledztwa w ręce Rosjan oraz uczestnictwo w propagandowej hucpie.
I pan się nie boi, panie Graś?





Komentarze
Pokaż komentarze (4)