Zygmunt Białas Zygmunt Białas
490
BLOG

Don Kichot z Krakowa

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Polityka Obserwuj notkę 5

Trudno zrozumieć postępowanie Ryszarda Rydigera, adwokata mieszkającego w Krakowie. W 2009r. złożył pozew sądowy przeciwko wydawnictwu ARCANA, które opublikowało książkę młodego historyka Pawła Zyzaka pt. "Lech Wałęsa. Idea i historia". Uznał, że książka ta obraża jego dobra osobiste, tj. "pamięć o symbolu, którym jest dla niego Lech Wałęsa - lider niosący wiarę, symbol Polski demokratycznej". Sąd w Krakowie uznał jednak, że nie może być mowy o naruszeniu dóbr osobistych, gdyż Rydiger nie jest nikim bliskim dla byłego stoczniowca.

Do wniosku krakowskiego adwokata dołączony był pozew córki Wałęsy Anny Domińskiej, dotyczący tej samej sprawy. W pierwszej instancji sąd nakazał ARCANOM przeprosić córkę Wałęsy. Po apelacji przyznano jednak rację wydawnictwu.

Teraz adwokat reprezentuje w sądzie Józefa Drogonia z Gdańska, który jest autorem kilku fotografii zamieszczonych w książce P. Zyzaka. Drogoń twierdzi, iż zgodził się na wykorzystanie tych zdjęć w pracy magisterskiej, a nie w monografii, a więc ARCANA powinny usunąć te zdjęcia.

R. Rydiger poinformował ostatnio, że Anna Domińska zleciła mu wniesienie nowej sprawy przeciwko krakowskiemu wydawnictwu. Wczorajsza "Rzeczpospolita" podała więcej szczegółów dotyczących działalności mecenasa. Skupmy się tu jednak na jego stosunku do historycznej postaci, według Rydigera symbolu Polski demokratycznej. Otóż wiemy już coś więcej o laureacie Nagrody Nobla.

Trzy tygodnie temu Sąd Okręgowy w Gdańsku przyznał, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB. Były oficer SB Janusz Stachowiak złożył obciążające go wiarygodne zeznania, wg których nasz noblista był TW  WSW w trakcie służby wojskowej, informatorem MO w czasie, gdy pracował w Lipnie, a następnie od grudnia 1970r. TW  SB. Zeznania te były potwierdzone przez dwóch historyków: dra Sławomira Cenckiewicza i dra Henryka Kulę.

Z perspektywy kilkunastu lat widać też, że tamta działalność mogła wpływać na pełnienie funkcji prezydenckiej przez Wałęsę. Słaba, chaotyczna prezydentura, wrogi stosunek do rządu Olszewskiego i do opozycji prawicowej nakazują, by zastanowić się głębiej, czy gdański stoczniowiec może być symbolem Polski demokratycznej.

W pewnej mierze jednak rozumiem pana Rydigera. Działali politycy, także Lech Wałęsa, których darzyłem zaufaniem i sympatią. Po latach okazywało się, iż moi wybrańcy byli całkiem innymi osobami od obrazu przedstawionego w mediach i kultywowanego w mojej wyobraźni. Wiem, jak trudno było przestawić swe myślenie. Wtedy najlepiej jest milczeć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka