Rywalizacja D. Tuska i G. Schetyny zakończyła się porozumieniem, zgodnie z którym obaj mają obsadzić po równo osiem wolnych miejsc wskazanymi przez siebie osobami. W sobotę odbędzie się konwencja Platformy, na której będzie wybrana rada krajowa, która następnie wyłoni zarząd partii. Są jednak możliwe niespodzianki, gdyż mogą paść także kandydatury z sali.
Politycy PO zaskoczeni byli dzisiaj treścią wywiadu A. Halickiego dla dziennika "Polska The Times". Poseł skrytykował premiera Tuska oraz jego współpracowników mówiąc, iż w Platformie są źli ludzie, którym sodówa uderza do głowy. Halicki wytknął swemu szefowi, że lubi lizusów i coraz bardziej przepada za salonem politycznym, a nie koordynowaniem partii.
Choć poseł deklarował, że bardzo lubi i ceni przewodniczącego, to nie lubi z nim grać w piłkę. "Lubię, żeby to była gra, która kończy się w dobrej atmosferze. A DONALD TUSK ZAWSZE MUSI STRZELAĆ BRAMKI" - podsumowuje Halicki.
Różnie komentowali posłowie PO gorzkie wypowiedzi swego partyjnego kolegi. Było zdziwienie, była kategoryczna niezgoda na krytyczne słowa, a także ignorancja. Rzecznik rządu P. Graś określił wywiad jako głos zabawny, ale nieistotny. "Obserwuję w ciągu ostatnich dni i tygodni bardzo dobrą, ścisłą współpracę w Platformie, NIE WIDZĘ ŻADNYCH, NAWET NAJMNIEJSZYCH OZNAK ROZŁAMU" - zaznaczył rzecznik.
Dzisiaj wrócił Tusk z urlopu. Pewnie głowa mu puchnie od narastających problemów w partii i w rządzie. Ponad 80 lewicowych działaczy podpisało się pod apelem o zdymisjonowanie pełnomocniczki rządu E. Radziszewskiej. Są wśród tych osób: A. Holland, J. Kwaśniewska, prof. W. Osiatyński, prof. W. Sadurski, H. Krzywonos oraz K. Szczuka.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)