Spróbujmy znaleźć ewentualne diagnozy i propozycje w przemówieniu D. Tuska, które wygłosił w sobotę podczas konwencji krajowej PO.
Otóż należy chronić Polskę przed pesymizmem i strachem, które prezentuje PiS. Bowiem pesymiści są gotowi wykorzystać każdą, nawet najbardziej dramatyczną okoliczność, by zniszczyć to, co udało się zbudować Platformie, czyli poczucie zaufania, nadziei i energicznego optymizmu.
PO (czyli pełna odpowiedzialność) całkowicie odrzuciła hipokryzję, przez co osiągnęła sukces polityczny, którego znakami są m. in. szef Parlamentu Europejskiego czy prezydent RP. Polska jest dzisiaj - według D. Tuska - mimo wielu problemów i dramatów, które nawiedziły ostatnio kraj, znakiem nadziei na mapie Europy i świata.
To było przemówienie przewodniczącego PO i premiera rządu do działaczy partyjnych, którego obszerne fragmenty były jednakże przekazywane w telewizji i w prasie. Oczekiwałoby więc wielu Polaków na ogólne choćby informacje, co pożytecznego uczyniła partia rządząca w ostatnich miesiącach dla kraju i swych obywateli:
--- Jak chroniła budżet przed nadmiernym deficytem?
--- W jaki sposób i w jakiej mierze pomógł rząd powodzianom?
--- Jakie kroki uczynił w celu przyspieszenia śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej?
Brakowało też oferty na najbliższy okres poza jedną propozycją, a mianowicie, by chronić Polskę przed PiS-em. To nie są ambitne plany partii, która sprawuje rządy w sposób prawie monopolistyczny. Nie przedstawił D. Tusk jakichś realnych perspektyw rozwoju kraju i możliwości polepszenia warunków życia społeczeństwa.
Musi wystarczyć nam dotychczasowa wiedza, że jesteśmy zieloną wyspą na mapie Europy, a sprawy kraju idą w dobrym kierunku.





Komentarze
Pokaż komentarze (11)