- Jestem jedyną osobą skazaną już dwukrotnie prawomocnym wyrokiem w związku z aferą reprywatyzacyjną - tłumaczy Jan Śpiewak, skazany za zniesławienie mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. Aktywista miejski złożył wniosek do Kancelarii Prezydenta o ułaskawienie.
- Skorzystam z każdej drogi otwartej dla obywatela, żeby zdjąć ze mnie piętno przestępcy, mam nadzieję, że prezydent skorzysta ze swoich uprawnień - stwierdził Śpiewak. W ocenie sądu, skazany na mocy art. 212 naruszył dobra osobiste córki Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Śpiewak oświadczył, że Górnikowska-Ćwiąkalska była od 2008 roku kuratorką nieżyjącego od dawna współwłaściciela kamienicy.
- Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie - pisał na Twitterze. Oskarżenia powtarzał wielokrotnie w mediach, a mecenas uznała, że Śpiewak ją poniża i niszczy autorytet, dlatego zdecydowała się na pozew cywilny.
Śpiewak został prawomocnie skazany, a sąd nakazał działaczowi zapłatę 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tys. złotych nawiązki na rzecz Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. Uzasadnienie wyroku zostało utajnione. Aktywista poinformował, że nie zapłaci córce byłego ministra sprawiedliwości żadnych pieniędzy i zwróci się do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o ułaskawienie.
- Jest to nie tylko zły wyrok dla mnie, ale też zły wyrok dla aktywistów w całym kraju, ludzi, którzy krytykują władze publiczne, ujawniają afery. Za moment będzie bardzo trudno cokolwiek złego powiedzieć o bogatych, możnych i wpływowych - zaznaczył Śpiewak po niekorzystnym wyroku sądu.
W opinii Śpiewaka, "sądy są wykorzystywane do ustawicznego nękania aktywistów i sygnalistów", natomiast tylko on został skazany w aferze reprywatyzacyjnej, a nie realni przestępcy, którzy korzystali na przejmowaniu nieruchomości.
- Wyrok przeczy elementarnemu poczuciu sprawiedliwości - ocenił Śpiewak, który przekonuje, że działał w interesie publicznym. Jego zdaniem, należy uchwalić ustawę reprywatyzacyjną i usunąć z kodeksu karnego art. 212 o zniesławieniu.
Teraz decyzja o ułaskawieniu leży w gestii prezydenta. - Jan Śpiewak deklarował w mediach, że zamierza złożyć wniosek o ułaskawienie, jeżeli ten wniosek złoży, czy on, czy inna osoba do tego uprawniona, to on oczywiście zostanie rozpoznany zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami - powiedział Andrzej Duda w wywiadzie dla TVP.
GW


Komentarze
Pokaż komentarze (94)