Od czwartkowej nocy w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. To skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Manifestujący przyszli m.in. przed blok, w którym mieszka prof. Krystyna Pawłowicz, sędzia TK.
Strajk Kobiet zaczął udostępniać na swoich profilach społecznościowych adresy i telefony osób, które były "zamieszane" w decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Na "czarnej liście" znalazła się m.in. Kaja Godek, sędziowie TK Krystyna Pawłowicz i Bartłomiej Wróblewski. Ale też szef stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, który organizuje Straż Narodową do obrony kościołów przed atakami prowokatorów.
W efekcie grupa osób pojawiła się przed blokiem, w którym mieszka Krystyna Pawłowicz. Nagranie sprzed bloku Pawłowicz ok. godz. 20 opublikował na Twitterze członek Młodych Demokratów, młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Na nagraniu widać grupę osób skandującą: "Kto nie skacze, ten za PiS-em".
Jak napisała chwilę później, wejścia do klatki strzeże policja.
Pawłowicz mówiła już wcześniej, że czuje się "nękana" oraz "zastraszona". W dniu, kiedy zakończyła się rozprawa w Trybunale Konstytucyjnym przed domem naszło ją dwóch młodych mężczyzn. - Jeden stanął na przejściu do mojej klatki. Kiedy zaczęłam się zbliżać, zaczął zadawać mi pytania, i kazał się tłumaczyć z wyroku w Trybunale Konstytucyjnym - mówiła Pawłowicz.
Jak dodała, drugi mężczyzna "filmował w tym czasie i świecił latarką w oczy". Sędzia poprosiła mężczyzn, aby odeszli i wpuścili ją do domu. Ci jednak nadal blokowali jej drogę. Wówczas odeszła i schroniła się w najbliższym sklepie. - Oczywiście nie miałam możliwości wyjścia. Ja się ich po prostu bałam, więc zadzwoniłam na policję - stwierdziła Pawłowicz.
Na miejsce przyjechał radiowóz - policjanci wylegitymowani mężczyzn i pozwolili jej bezpiecznie wejść do domu.
W Poznaniu uczestnicy manifestacji udali się pod dom posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, jednego z autorów wniosku rozpatrzonego w miniony czwartek przez Trybunał Konstytucyjny – jego adres ujawnił m.in. Strajk Kobiet na portalach społecznościowych. Przed domem posła protestujący wznosili okrzyki: "hańba", "abortować rząd".
Wcześniej grupa ta zebrała się na ul. Młyńskiej, gdzie znajdują się biura posłów PiS. Protestujący przyszli właśnie w to miejsce, by – jak podali organizatorzy – "zapalić znicz pod siedzibą sadystów, polityków, którzy chcą trafić do swojego nieba za cenę bólu i cierpienia tysięcy kobiet".
Manifestujący codziennie próbują dostać się przed dom, w którym mieszka Jarosław Kaczyński, ale jest on chroniony przez funkcjonariuszy policji.
"Będziemy podawać kolejne adresy kolejnych bohaterów tej farsy pt. rząd #wypierdalać" - taka zapowiedź pojawiła się na profilu Strajku Kobiet".W Warszawie protestujący są również przed budynkiem Sejmu. Zaczęli się tam gromadzić po oświadczeniu wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Lider partii rządzącej wyrok TK określił jako "całkowicie zgodny z konstytucją" i potępił trwające protesty. "Ci, którzy do nich wzywają, ale i także ci, którzy w nich uczestniczą, sprowadzają niebezpieczeństwo powszechne, a więc dopuszczają się poważnego przestępstwa" - oświadczył szef PiS.
Protestujący mają ze sobą transparenty z hasłami: "Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina", "Pis off", "Rząd na bruk" czy "Piekło kobiet". Wznoszą okrzyki: "Myślę, czuję, decyduję" i "J... PiS". Część z uczestników ma maseczki z emblematem czerwonej błyskawicy.
Z policyjnych głośników emitowano bardzo głośne komunikaty do uczestników o narażeniu się na odpowiedzialność karną. W odpowiedzi ze strony protestujących płynęły okrzyki: "To jest wojna", "Zdejmij mundur, przeproś matkę" czy "Wyp...".
Na zakończenie protestu, przed godz. 22.30 demonstracji zatańczyli poloneza i rozeszli się wznosząc okrzyki ""J... PiS" oraz "Konfederacja to kompromitacja".
W czwartkowym orzeczeniu, które wywołało protesty przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją
Na środę zaplanowany jest ogólnopolski strajk kobiet w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym aborcji.
ja




Komentarze
Pokaż komentarze (219)