162 obserwujących
8926 notek
23602k odsłony
4522 odsłony

Skandaliczny wpis wiceszefowej Bundestagu. Wezwała do zwiększenia presji na polski rząd

Claudia Roth,  niemiecka polityk i działaczka społeczna, wiceprzewodnicząca Bundestagu. Fot. bundestag.de
Claudia Roth, niemiecka polityk i działaczka społeczna, wiceprzewodnicząca Bundestagu. Fot. bundestag.de
Wykop Skomentuj157

Z kolei partyjna koleżanka Roth, współprzewodnicząca Zielonych Annalena Baerbock podkreśliła, że w czasach pandemii, kiedy protest jest utrudniony przez przestrzeganie dystansu społecznego i zasad higieny, "tym bardziej imponuje, że tak wiele kobiet jasno mówi, że kto narusza prawa kobiet, narusza prawa człowieka i tym samym podstawowe prawa Unii Europejskiej".

- To nie jest żadne „nice to have”, tylko fundamentalne prawa, które zdobyły kobiety. Dlatego jestem solidarna z tymi, którzy pokojowo i przestrzegając zasad obowiązujących w walce z pandemią wychodzą na ulice w obronie swoich praw, a przez to także praw europejskich – mówiła Baerbock.

Niemiecka prasa o protestach w Polsce

W zupełnie innym tonie pisze o strajku niemiecka prasa. „Sueddeutsche Zeitung” w komentarzu „Protest bez perspektyw” zastanawia się, czy opór ten ma szanse powodzenia. Autor komentarza Florian Hassel uważa, że „nie, w każdym razie nie na krótką metę”. Jego zdaniem obóz rządowy pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro coraz bardziej się radykalizował, a nic nie wskazuje na to, by Kaczyński zamierzał się wycofać. Wręcz przeciwnie, jego wystąpienia i działania wskazują raczej na rosnącą konfrontację.

„Wprawdzie PiS zaprzepaszcza właśnie poparcie milionów Polaków, ale obecne oburzenie musiałoby być początkiem prawdziwej, społecznej rewolucji, podobnie jak wcześniej w również ultrakatolickiej Irlandii. A nic na to nie wskazuje” - konstatuje Hassel.

Ponadto, jak zauważa komentator SZ, następne wybory do Sejmu są za trzy lata. „Protestujący teraz młode Polki i Polacy, z których wielu odmawiało dotąd udziału w wyborach, musieliby zacząć organizować się politycznie – i potem głosować”. „Droga ta jest znacznie bardziej uciążliwa, niż barwne, choć wobec grożących represji także odważne protesty” - czytamy.

Z kolei "Frankfurter Allgemaine Zeitung" skupia się na szefowej Strajku Kobiet, Marcie Lempart.  Zwraca uwagę, że 41-latka nie zdołała się dotąd przebić politycznie": przegrała w wyborach samorządowych i do Parlamentu Europejskiego, do 2010 r. pracowała w ministerstwie pracy, potem prowadziła małą firmę deweloperską. W ubiegłym roku przyznała publicznie, że jest lesbijką.

Autor komentarza Gerhard Gnauck zauważa, że charakterystyczny dla niej wulgarny język, świadomie przejęli teraz protestujący, głównie młodzi ludzie. „Pozostaje odczekać, na ile odniesie sukces” - pisze FAZ. Jak dodaje Gnauck: „Z pewnością jej ruch przyczyni się do dalszej polaryzacji społeczeństwa”. „To, że teraz «po raz ostatni» ostrzegła «drogich katolików», czyli prawie 90 procent społeczeństwa i wezwała do buntu przeciwko «obrzydliwym biskupom«, zmobilizowało już antagonistów, łącznie z ekstremalną prawicą” - zauważa dziennikarz FAZ.

ja

Wykop Skomentuj157
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka