Tylko przedstawiciele PiS, PSL oraz Konfederacji przyszli na spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych.
Głównym tematem spotkania była sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem i działania rządu w celu ich ograniczenia. Rzecznik rządu Piotr Müller zaznaczył, że na spotkanie byli zaproszeni przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych oraz koła, minister zdrowia Adam Niedzielski oraz eksperci - wirusolodzy i epidemiolodzy. Jak podkreślił, nie chodziło tylko o spotkanie na poziomie politycznym, ale przede wszystkim eksperckim.
Na spotkanie do premiera przybyli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości - wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki oraz rzeczniczka partii Anita Czerwińska.
"Dziś u premiera ważna narada w/s pandemii. Prognozy nie są optymistyczne. Opozycyjne kluby parlamentarne nieobecne. Jak zwykle nie mają nic do powiedzenia" - napisał na Twitterze Ryszard Terlecki.
Klub PSL wysłał na to spotkanie swoich ekspertów. Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że "jeśli szczere są intencje premiera Morawieckiego w zaproszeniu, że ma to być rozmowa o epidemii, przewidywania i założenia z radą ekspertów, to wysyłamy swoich ekspertów - dyrektora naczelnego Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu dr. n. med. Marka Kosa i dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SP ZOZ w Warszawie, sekretarza Zarządu Związku Pracodawców Państwowego Ratownictwa Medycznego Karola Bielskiego".
Ze strony Konfederacji na spotkaniu pojawił się szef koła Jakub Kulesza. - My zawsze na tego typu spotkania się udajemy, nawet gdy wiemy, że ich celem nie jest jakakolwiek konsultacja, a sprawianie wrażenia, że rząd swoje decyzje konsultuje - mówił wcześniej Kulesza.
Na spotkaniu z premierem nie pojawił się nikt z Koalicji Obywatelskiej, gdyż jak - mówił wcześniej lider PO Borys Budka - "nie ma zgody KO na to, by brać udział w kolejnych oszustwach". - Nie mamy zamiaru brać udziału w kolejnych zagrywkach propagandowych. Od samego początku pandemii ten rząd oszukuje społeczeństwo. Tak było w marcu, gdy rząd mówił, że jest gotowy na pandemię, tak było i później, gdy sprowadzano pod publikę wielkim Antonowem maseczki bez atestów, gdy ściągano sprzęt, zapewniano nas o respiratorach, że będą, podczas gdy były kupowane od handlarzy bronią, tak jest i teraz - oświadczył Budka.
Również Lewica postanowiła nie wysyłać na spotkanie swoich przedstawicieli. - Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie chcę wysłuchać obietnic, które nigdy nie zostaną zrealizowane. Nie udam się na spotkanie do pana premiera, gdyż nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia jakiejkolwiek odpowiedzialności - oświadczył wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
- Niestety, faktycznie Lewica i klub Koalicji Obywatelskiej zbojkotowały to spotkanie i jestem tym zasmucony, ponieważ, jeżeli nawet odmawiają spotkań w gronie eksperckim, to nie najlepiej świadczy - powiedział Müller. - PSL odmówiło współpracy na poziomie politycznym, ale przynajmniej wskazało ekspertów, zaś Lewica i KO zachowują się w sposób przypominający złe zwyczaje opozycyjne, opozycji, która odmawia jakiejkolwiek współpracy czy nawet dyskusji - oceniał. Zdaniem Müllera, Lewica i KO odmówili udziału w spotkaniu ze względów czysto politycznych.
Rzecznik rządu poinformował, że w spotkaniu wziął udział m.in. prof. Andrzej Horban, który przedstawił m.in. etapy wdrażania poszczególnych procedur medycznych w związku z pandemią koronawirusa.
- W tym tygodniu też możemy się spodziewać informacji na temat zaktualizowanej strategii walki z koronawirusem - powiedział Müller.
Rzecznik rządu pytany o efekty spotkania i możliwość wprowadzenia lockdownu powiedział, że "brane są pod uwagę różne warianty". - Wszystko zależy od liczby zachorowań i wydolności służby zdrowia. Najbliższe dni pokażą, jak wygląda sytuacja. Dlatego cały czas podkreślamy istotę przestrzegania aktualnych wymogów bezpieczeństwa. Od ich stosowania zależy wprowadzenie kolejnych decyzji - powiedział Piotr Müller.
Konfederację reprezentowali Michał Urbaniak, a także zdalnie Janusz Korwin-Mikke. Według Kuleszy premier Mateusz Morawiecki miał zapowiedzieć w trakcie spotkania ogłoszenie w środę kolejnych obostrzeń, z których najbardziej prawdopodobny jest pełny lockdown.
- Premier powiedział, że przygotowani są na różne warianty od pełnego lockdownu - najbardziej prawdopodobnego, który będzie pełniejszy niż ten, który miał miejsce wiosną - do mniej pełnej, pośredniej wersji lockdownu, który - jak to określił premier - jest mało prawdopodobny - powiedział polityk Konfederacji.
Oceniając efekty spotkania Kulesza stwierdził, że "są takie, jak na wszystkich poprzednich spotkaniach, czyli całkowicie zmarnowany czas". - Zadałem szereg bardzo konkretnych pytań o podstawy merytoryczne, naukowe podejmowanych działań, nazywanych obostrzeniami czy lockdownem. Na co nie usłyszałem żadnej konkretnej czy odnoszącej się do podanych przeze mnie danych i analiz informacji - powiedział Kulesza.
Jak mówił, zapytał m.in., czy rząd zapoznał się już z deklaracją z Great Barrington - chodzi o propozycję trzech epidemiologów z uniwersytetów Harvarda, Oksfordzkiego i Stanford University Medical School dotyczącą alternatywnej strategię walki z pandemią COVID-19. Autorami koncepcji są dr Martin Kulldorff, profesor medycyny na Uniwersytecie Harvarda, dr Sunetra Gupta, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz dr Jay Bhattacharya, profesor Stanford University Medical School. Ci naukowcy twierdzą, że do czasu osiągnięcia odporności stadnej społeczeństwa należy się skoncentrować na ochronie osób najbardziej zagrożonych.
- Zapytałem też o przykłady innych krajów i na to wszystko nie dostałem, żadnej konkretnej odpowiedzi. Minister Jarosław Pinkas powiedział, że "trzeba walczyć do końca" natomiast w żaden sposób nie odniósł się do deklaracji z Great Barringotn. Prof. Andrzej Horban odnosząc się do postulatów tej deklaracji mówił, że takie decyzje to duża odpowiedzialność, że wiąże się to ze śmiercią ludzi, natomiast nijak nie odniósł się do tego, że w liczbie zgonów zrównaliśmy się już z tak krytykowaną przez nich Szwecją, a w tym tempie to za mniej niż dwa miesiące przegonimy ją w liczbie zgonów na 100 tysięcy mieszkańców - powiedział Kulesza
Ministerstwo Zdrowia podało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 15 578 osób. Tym samym bilans przypadków wykrytych od początku epidemii wzrósł do 395 480. Poinformowano też o śmierci kolejnych 92 chorych. Od początku epidemii zmarło 5875 chorych na Covid-19.
ja
Inne tematy w dziale Polityka