164 obserwujących
8962 notki
23709k odsłon
3141 odsłon

Propozycja Ursuli von der Leyen dla Polski i Węgier ws. praworządności: Idźcie do TSUE

Ursula von der Leyen w PE powiedziała, że państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Ursula von der Leyen w PE powiedziała, że państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Wykop Skomentuj201

Państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE - oświadczyła w Parlamencie Europejskim szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Wiadomo, że chodzi o Polskę i Węgry, które sprzeciwiły się łączeniu środków unijnych z tzw. praworządnością.

Polska i Węgry mogą kierować przepisy do TSUE

Chociaż sugestie o możliwości zgłoszenia zastrzeżeń ws. mechanizmu praworządności do TSUE padały wcześniej z ust niektórych eurodeputowanych i wypowiadających się nieoficjalnie dyplomatów, KE dotąd wstrzymywała się od jasnego wskazania rozwiązania w tej sprawie.

- Unia czeka na zielone światło w sprawie kolejnych ram finansowych i funduszu odbudowy Next Generation EU - podkreśliła von der Leyen. Jak zaznaczyła, szefowie państw i rządów 27 państw członkowskich w lipcu wypracowali kompromis w sprawie całego pakietu, który uwzględniał najważniejsze elementy, w tym mechanizm warunkowości.

- Dla tych, którzy mimo to mają wątpliwości, jest jasna droga - mogą to skierować do Trybunału Sprawiedliwości. To jest miejsce, w którym normalnie dochodzi do wyjaśnienia kwestii prawnych - zaznaczyła Niemka.

- W lipcu wszystkie 27 krajów porozumiało się w sprawie mechanizmu praworządności. Chodzi tutaj o naruszanie zasad praworządności, które mogłoby zaszkodzić budżetowi europejskiemu. Chodzi tylko o to. To jest stosowne, proporcjonalne i niezbędne rozwiązanie. Bardzo trudno wyobrazić sobie teraz, że ktokolwiek w Europie mógłby mieć coś przeciwko temu - przekonywała.

Jej zdaniem skierowanie tych przepisów przez Polskę i Węgry do TSUE byłoby lepsze niż blokowanie całego pakietu finansowego "kosztem milionów Europejczyków, którzy oczekują pilnej pomocy".

Jak wskazywała, chodzi o tych, którzy "musieli zamknąć swoje restauracje i sklepy, których egzystencja jest zagrożona, o ludzi, którzy martwią się o swoją pracę, również w Polsce i na Węgrzech" - argumentowała.

Przekonywała, że sprawa ta jest szczególnie ważna obecnie, gdy przez pandemię koronawirusa dziennie umierają tysiące osób.

Ziobro: von der Leyen działa w złej wierze

Słowa szefowej KE skomentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Powiedział, że "dziwi się pani przewodniczącej, że nie zna traktatów regulujących działanie Komisji Europejskiej". - Te traktaty w sposób jednoznaczny przesądzają, że TSUE nie jest kompetentny do tego, żeby oceniać mechanizmy praworządności. Ziobro ocenił, że propozycja szefowej KE "jest demagogiczna, wydaje się, że działa ona w złej wierze".

Ziobro wyraził też przekonanie, że von der Leyen jako "przedstawicielka narodu niemieckiego" powinna w sposób szczególny "zwracać uwagę na zgodność działania z literą prawą". - Historia nie tak odległa pokazuje, że ci, którzy łamali prawo kiedyś - też działając w ramach mechanizmów demokratycznych - doprowadzili do konsekwencji, które Europa pamięta do dzisiaj bardzo boleśnie - powiedział.

Szef MS życzył przy tym szefowej KE "uważnej lektury traktatów europejskich" oraz "szacunku dla tych traktatów". - Ci, którzy chcą dzisiaj forsować rozwiązania, które są sprzeczne z traktatami europejskimi, są tak naprawdę agresorami wobec Unii Europejskiej i dopuszczaj się na nią zamachu - ocenił.

Szydło: Ani słowa o praworządności w traktatach

Na to, że w unijnych traktatach nie ma zapisów o powiązaniu funduszy UE, budżetu UE z praworządności, zwróciła także uwagę podczas debaty w PE w imieniu EKR b. premier, europosłanka Beata Szydło (PiS).

Wielu z państwa mówiło o solidarności, o praworządności. Przywoływaliście zasady, które powinny być stosowane w UE, bo przecież one legły u podstaw stworzenia naszej wspólnoty. Ale właśnie PE, to właśnie państwo proponujecie łamanie tych zasad. W unijnych traktatach nie ma zapisanego powiązania funduszy UE, budżetu UE, wypłaty tych środków z praworządnością. Jest to próba narzucenia przez większość będącą w PE zasad, które nie są zapisane w traktatach - powiedziała Szydło.

Jak dodała, praworządność w Polsce "ma się doskonale", a w demokratycznych wyborach Polacy zdecydowali o wyborze partii, która ich reprezentuje. Ten rząd - jak mówiła - konsekwentnie realizuje program, do którego zobowiązali go obywatele.

Jak mówiła, na sali plenarnej dochodzi do prób przekonania opinii publicznej, że porozumienie na szczycie UE z lipca tego roku dot. budżetu zakładało coś innego, niż rzeczywiste ustalenia.

- Unia Europejska to 27 państw, to 27 wrażliwości, 27 narodów, 27 gospodarek, a naszym obowiązkiem, bo do tego zobowiązują nas traktaty (...), jest solidarność, uwzględnianie interesów wszystkich państw członkowskich i Europejczyków oraz dbanie o interesy wszystkich mieszkańców UE - podkreśliła Szydło.

Wykop Skomentuj201
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka