Scenariusz przedstawiony przez ministra Michała Dworczyka jest realny – powiedziała Dorota Hryniewiecka-Firlej, prezes Pfizer Polska.
Szef Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk stwierdził, że celem polskiego rządu jest zapanowanie nad pandemią w 2021 roku. Zdaniem Doroty Hryniewiecka-Firlej, prezes Pfizer Polska, jest to realny scenariusz.
– Pfizer realizuje dostawy dla UE zgodnie z ustalonymi harmonogramami. Zarówno Unia Europejska, jak i Polska otrzymają w pierwszym kwartale 2021 pełną zadeklarowaną liczbę dawek. Dla Polski będzie to ponad 4,5 mln dawek – powiedziała prezes Pfizer Polska.
Tylko do Unii Pfizer ma dostarczyć w tym roku 500 mln dawek, które pozwolą zaszczepić 250 mln osób, czyli ponad połowę wszystkich mieszkańców.
– Wielkość dostaw rośnie z każdym miesiącem – w drugim kwartale potroimy liczbę dawek w porównaniu z pierwszym kwartałem. Wiemy, że kryzys COVID-19 jest daleki od zakończenia i będziemy nadal wykorzystywać naukę, aby go opanować – zapewniła Dorota Hryniewiecka-Firlej.
Proces produkcji Comirnaty, szczepionki Pfizera, wymaga ponad 280 składników od 86 dostawców z 19 krajów.
Jak dotąd wyniki badań wskazują, że szczepionka Comirnaty chroni przed wariantami SARS-CoV-2 z Wielkiej Brytanii, Brazylii i Południowej Afryki. Pfizer rozpoczął badania kliniczne podawania trzeciej dawki szczepionki pacjentom, którzy dostali wcześniejsze dawki pół roku temu. Może ona – według prezes Pfizer Polska – zwiększyć reakcję przeciwciał nawet 10- lub 20-krotnie.
Niemal na całym świecie regulacje prawne określają, że szczepione mogą być tylko osoby z grup, na których przeprowadzone zostały badania kliniczne potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo preparatu.
Obecnie Pfizer prowadzi badania na pacjentach w wieku 12-15 lat i planuje rozpoczęcie badań na dzieciach poniżej 11. roku życia. – Nadal gromadzimy dowody naukowe dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności, aby móc rozpocząć stosowanie naszej szczepionki przez kolejne grupy pacjentów, np. kobiety w ciąży – powiedziała prezes Pfizer Polska.
Obecnie Pfizer inwestuje w „sieć nadzoru”, służącą wykrywaniu wariantów koronawirusa. – Skuteczność naszych szczepionek jest sprawdzana wobec każdego wariantu, który się pojawia. Prawdopodobne jest jednak, że w pewnym momencie pojawi się wariant, który wymknie się ochronie obecnej szczepionki. Sieć nadzoru ma umożliwić szybką identyfikację nowego wariantu, a następnie stworzenie szczepionki przypominającej, która będzie przed nim chronić w ciągu stu dni – wyjaśniła prezes Pfizer Polska.
Zmiany w harmonogramie dostaw
Dotychczasowe zmiany w harmonogramach dostaw wiązały się z pewnymi modyfikacjami procesów produkcyjnych. W styczniu 2021 roku Pfizer wprowadził modyfikacje w zakładzie w Puurs w Belgii, które posłużyły znacznemu zwiększeniu mocy produkcyjnych. Po wykonaniu tych ważnych prac, Pfizer i BioNTech, jak zapewnia Dorota Hryniewiecka-Firlej, realizują obecnie dostawy do krajów Unii Europejskiej zgodnie z pierwotnie uzgodnionym harmonogramem.
17 lutego firmy Pfizer i BioNTech ogłosiły podpisanie umowy z Komisją Europejską na dostawę dodatkowych 200 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 do Unii Europejskiej. Nowa umowa zwiększa liczbę dotychczas zamówionych przez UE na 2021 rok 300 mln dawek w ramach pierwszej umowy podpisanej w zeszłym roku do poziomu 500 mln dawek.
O kolejności dostaw decyduje termin rejestracji szczepionki przez lokalny organ regulacyjny. Szczepionka Pfizer/ BioNTech została najpierw warunkowo dopuszczona do obrotu w Wielkiej Brytanii, następnie przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), a niedługo potem w Unii Europejskiej. – Dopiero po tej decyzji mamy prawo zacząć dostarczać szczepionkę zgodnie z podpisanym kontraktem do poszczególnych krajów – podkreśliła Dorota Hryniewiecka-Firlej.
Ściśle określone wymogi co do przechowywania i dystrybucji szczepionki są warunkiem zapewniającym skuteczność preparatu. 25 lutego firmy Pfizer i BioNTech poinformowały, że zgodnie z zaleceniem FDA szczepionka Comirnaty może być przechowywana w temperaturze panującej w zwykłej zamrażarce (czyli od -25 stopni Celsjusza do -15 stopni Celsjusza) do dwóch tygodni. Taka zmiana ma znacznieć uprościć postępowanie z preparatem oraz zapewni centrom szczepień jeszcze większą elastyczność.
KW



Komentarze
Pokaż komentarze (35)