Policja odwiedziła Banasiów. Chodziło o rzekomy mail syna szefa NIK z groźbą samobójstwa

Marian Banaś, prezes NIK.
Marian Banaś, prezes NIK.

Jakub Banaś groził, że w związku z postępowaniem CBA odbierze sobie życie? Taki mail trafił do skrzynek policji i delegatur NIK w całym kraju. Dziś policja sprawdziła informację. 

- Chcę popełnić samobójstwo. Planowałem to od jakiegoś czasu. Nikt mnie nie zamordował - taką wiadomość sporządził ktoś, podający się za Jakuba Banasia, syna prezesa NIK. - Wysadzę dom, zniszczę wszelkie dowody, już nigdy go nie przeszukacie. Już nigdy nie będziecie szantażować mnie, ani mojego ojca - napisał autor dramatycznego listu. 


image
Mail, który trafił do delegatur NIK w całym kraju. 


Policja przybyła dziś o 6 rano do domu Banasiów, by sprawdzić, czy nie doszło do tragedii. Funkcjonariusze po godzinie 8. rozmawiali też pod Warszawą z samym Jakubem Banasiem. - Nie wchodziliśmy do domu. Sprawdzaliśmy informacje, które okazały się nieprawdziwe. Nic się nikomu nie stało - przekazał Onetowi Sebastian Gleń, rzecznik krakowskiej policji. 

- Nie wysyłałem przedmiotowego e-maila, nigdy nie używałem takiej skrzynki pocztowej - oświadczył Jakub Banaś. - Zdecydowanie nie zamierzam też dawać satysfakcji tym, którym przeszkadza moja działalność społecznego doradcy prezesa NIK. Decyzję o dniu i sposobie śmierci pozostawiam Opatrzności. Dzisiejszej wizyty policji po 6 rano w mieszkaniu rodziców w Krakowie i przesłuchania mamy nie uważam za przypadkowe, zwłaszcza w kontekście planowanej na dziś konferencji prasowej prezesa NIK Mariana Banasia - poinformował syn Mariana Banasia. 

Już dziś po godzinie 10 prezes Najwyższej Izby Kontroli przedstawi wnioski kontrolerów ws. organizacji wyborów kopertowych w ub. r. Z przecieków wynika, że posypią się doniesienia do prokuratury. 

GW


Lubię to! Skomentuj58 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka