Na zakończenie dnia pełnego emocji kibice przeżyli rozczarowanie. Od początku igrzysk siatkarze nie ukrywali, że najważniejszym meczem będzie ćwierćfinał, ostatnia przeszkoda przed strefą medalową. Mistrzowie świata, mimo prowadzenia 2:1, nie potrafili przełamać klątwy ćwierćfinału i przegrali z Francuzami 2:3.
Nad biało-czerwonymi od igrzysk w Atenach (2004) ciąży ćwierćfinałowa klątwa. Właśnie na tym etapie biało-czerwoni zatrzymywali się też w Pekinie, Londynie i Rio de Janeiro.
W Atenach reprezentacja prowadzona przez Stanisława Gościniaka w walce o półfinał przegrała z Brazylią 0:3. Polacy jednak dopiero wkraczali na światowe salony, dwa lata później wywalczyli wicemistrzostwo świata, więc do Pekinu lecieli już jako jeden z faworytów. W stolicy Chin biało-czerwoni jednak zwiedli. W meczu o wejście do półfinału podopieczni Raula Lozano zostali pokonani przez Włochów po niezwykle dramatycznym spotkaniu, przegranym w tie-breaku 15:17.
Cztery lata później w Londynie w ćwierćfinale lepsi okazali się późniejsi mistrzowie olimpijscy Rosjanie. W 2016 roku w Rio de Janiero naszymi "katami" zostali Amerykanie, którzy wygrali batalię o półfinał z drużyną prowadzoną przez Stephane'a Antigę.
KJ
Czytaj też:
- Igrzyska po dniu 11-tym. Wreszcie zaczęło się dziać!
- Złoto i brąz polskich młociarek na Igrzyskach w Tokio!
- Kolejny medal dla Polski! Zapaśnik poszedł w ślady siostry, mimo operacji serca
- Testosteron jak u mężczyzny, a biega z kobietami. Polski lekkoatleta apeluje o badania



Komentarze
Pokaż komentarze (59)