Wiemy, kto przerwał płot
Straż Graniczna zatrzymała w niedzielę 12. obywateli Polski i jednego obywatela Niderlandów, którzy niszczyli zapory techniczne na granicy Polski z Białorusią. Zatrzymane zostały również dwa pojazdy, które miały służyć do zniszczenia ogrodzenia. Wśród zatrzymanych jest Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.
Przeczytaj: Niszczyli zapory techniczne na granicy. Straż Graniczna zatrzymała 13 osób i 2 pojazdy
- To nie jest tylko "odruch serca". To przemyślana strategia - skomentował na Facebooku Paweł Kasprzak z Obywateli RP. Przy okazji zdradził też personalia 13 zatrzymanych osób. Są to oprócz Kramka: Grzegorz Antoszewski, Julka Bednarek, Dominik Berliński, Angelika Domańska, Julia Gościńska, niejaka Isia, Leokadia Jung, Anna Kulesza, Zuzanna Lesiak, Tomasz Mysłek, Kajetan Wróblewski i Bernard van der Esch.
- Chodzi o to, by te zasieki zlikwidować i bronić tej granicy w sposób profesjonalny, nowoczesny, humanitarny. W sposób taki, który nie będzie szkodził także zwierzętom - powiedział Bartosz Kramek.
Polecamy:
- Prof. Sadurski o słowach Nitrasa. "Kościół w Polsce jest skandalicznie uprzywilejowany"
- Hamletyzacja marszałka Grodzkiego. Czy wariant lecznictwa z Danii ma sens?
Kim jest babcia Lodzia?
Internauci zwrócili uwagę, że za Kramkiem stoi Leokadia Jung, czyli "babcia Lodzia", druga po "babci Kasi" czołowa uczestniczka antyrządowych protestów od wielu lat. Była widoczna na manifestacjach Strajku Kobiet, w obronie sądów, Konstytucji, marszach popierających osoby LGBT i wielu wielu innych. Teraz od kilku dni protestuje na granicy polsko-białoruskiej.
Babcia Lodzia twierdzi, że ma 65 lat, pochodzi z Nysy, ale mieszka na co dzień w Warszawie. W ubiegłym roku przeszła COVID-19, na który zachorowała dość poważnie, konieczny był szpital i tlen. Wyzdrowiała i dalej bierze udział w protestach. Jest jedną z najbardziej aktywnych działaczek Obywateli RP.
Cudzoziemcy na granicy polsko-białoruskiej
W okolicy Usnarza Górnego (woj. podlaskie), na granicy polsko-białoruskiej - po stronie Białorusi - od kilkunastu dni koczuje grupa cudzoziemców z Bliskiego Wschodu; osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci nie chcą wracać na Białoruś.
W niedzielę polskie MSZ skierowało do strony białoruskiej notę dyplomatyczną, oferując pomoc humanitarną dla migrantów. Transport z pomocą humanitarną - na którą składają się m.in. namioty, koce, agregaty prądotwórcze - jest na przejściu granicznym w Bobrownikach i czeka na zgodę na wjazd. Białoruś odmówiła jednak Polsce zgody na wpuszczenie konwoju.
ja
Czytaj także:
- Afgańska posłanka płacze na spotkaniu z marszałek Witek i ministrem Błaszczakiem (wideo)
- Dzieci z Afganistanu zatruły się grzybami w Polsce. Sąd zgodził się na przeszczep
- Kościół katolicki w Szwecji. Polscy robotnicy nie chcą na niego płacić
- PKN ORLEN uruchomi jesienią sieć paczkomatów. RUCH rozwija współpracę z e-sklepami



Komentarze
Pokaż komentarze (120)