Dzieci z Afganistanu zatruły się grzybami w Polsce

Budynek ośrodka w Podkowie Leśnej – Dębaku, fot. Urząd do Spraw Cudzoziemców
Budynek ośrodka w Podkowie Leśnej – Dębaku, fot. Urząd do Spraw Cudzoziemców
Troje afgańskich dzieci z ośrodka dla cudzoziemców w Dębaku zatruło się grzybami. Dwoje jest w ciężkim stanie. Wszystkie znajdują się pod opieką lekarzy w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Uchodźcy najedli się grzybów

- W placówce w Dębaku pięciu obywateli Afganistanu zgłosiło się do lekarza z problemami żołądkowymi. Nie poinformowali o zjedzeniu grzybów. W oparciu o zgłoszone dolegliwości lekarz rozpoczął leczenie objawów. Następnego dnia, w związku z pogorszeniem stanu zdrowia do ośrodka wezwano karetki pogotowia. Osoby, których stan zdrowia tego wymagał objęte zostały specjalistyczną opieką medyczną w szpitalu - poinformował Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

Informację o tym, że dzieci, które po ewakuacji z Afganistanu trafiły do ośrodka dla cudzoziemców w Podkowie Leśnej - Dębaku, zatruły się grzybami, podał w poniedziałek portal OKO.press. Afgańska rodzina grzyby zebrała w lasku, w którym znajduje się ośrodek. "Nikt ich nie uprzedził, że grzyby mogą być trujące. Po zjedzeniu zupy kilkoro z nich poczuło się źle" - podał portal.

Polecamy:

Dzieci w ciężkim stanie

Informacje te potwierdził burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński. Po rozmowie z kierownikiem Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, prof. Piotrem Kalicińskim, przekazał, że stan dwojga dzieci jest ciężki. Poszukiwany był dawca płata wątroby. Zgodę na przeszczep musiał wydać sąd. Dawcą płata wątroby ma być bowiem krewna chłopca, która nie jest z nim spokrewniona w linii prostej.

- Wszystko jest na dobrej drodze. Jeżeli badania potwierdzą, że faktycznie dawca się nadaje, to sąd już wszystko zaaprobował. Obyśmy dotrwali i zdążyli z czasem do szczęśliwego finału - przekazał Tusiński.

OKO.press i Polsat News podały, powołując się na ojca chłopców, że młodszy z braci zmarł. Zaprzecza temu Ministerstwo Zdrowia.

Prof. Jarosław Kierkuś z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka powiedział dziennikarzom, że w szpitalu jest troje dzieci pochodzenia afgańskiego z ostrą niewydolnością wątroby po zatruciu muchomorem sromotnikowym.

- Stan dwójki chłopców w wieku pięciu i sześciu lat jest bardzo ciężki. Dzieci przebywają na oddziale intensywnej terapii z bezpośrednim zagrożeniem życia - przekazał lekarz. - Obaj chłopcy czekają na przeszczepienie wątroby. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby móc ratować dzieci - dodał. Prof. Kierkuś zaznaczył, że znacznie lepsze rokowania są w przypadku 17-letniej Afganki. Dziewczyna jest w stanie stabilnym.

Afgańczycy byli głodni?

Rzecznik UdSC wyjaśnił, że ewakuowani obywatele Afganistanu po przybyciu do Polski otrzymali obiad składający się z dwóch dań oraz suchy prowiant. - Po zakwaterowaniu w ośrodkach dla cudzoziemców mają oni zapewnione trzy posiłki dziennie, składające się z urozmaiconych składników o odpowiedniej kaloryczności m.in. nabiału, mięsa, warzyw, owoców i napojów. Wyżywienie jest także zgodne z normami kulturowymi i religijnymi. W przypadku jakichkolwiek problemów, mieszkańcy ośrodków mogą zawsze liczyć na pomoc pracowników placówek - zapewnił.

Jakub Dudziak twierdzi, że pojawiające się informacje o tym, że w ośrodkach dla cudzoziemców brakuje jedzenia są nieprawdziwe.
Rzecznik UdSC dodał, że "zatrucie grzybami, do którego doszło w ośrodku w Dębaku, jest tragicznym wypadkiem". - Urząd do Spraw Cudzoziemców ubolewa, że doszło do tak dramatycznej sytuacji, zwłaszcza z udziałem dzieci - powiedział. Zaznaczył, że nie wiadomo dlaczego kilku cudzoziemców zebrało i spożyło trujące grzyby. - Absolutnie nie był to brak odpowiedniej ilości jedzenia w ośrodku - podkreślił.

Dodał, że w związku z zatruciem pracownicy wszystkich ośrodków dla cudzoziemców uczulą obywateli Afganistanu, aby nie spożywali produktów niewiadomego pochodzenia, zaś rodziny cudzoziemców, którzy ulegli zatruciu i przebywają w szpitalu, będą mogły skorzystać z opieki psychologicznej.

Ponad 1000 obywateli Afganistanu w Polsce

Po ewakuacji afgańskich współpracowników Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz polskiej dyplomacji pod opieką Urzędu do Spraw Cudzoziemców znajduje się 1021 obywateli Afganistanu. Afgańczycy przebywają w ośrodkach dla cudzoziemców oraz w placówkach wojewodów wyznaczonych do odbycia kwarantanny, na którą trafiają po wjeździe do Polski. W ośrodkach mają zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie, środki higieny osobistej, pomoc medyczną, psychologiczną oraz rzeczową (ubrania, zabawki dla dzieci itp.).

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj123 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka