Analiza. Za kulisami Platformy: zimna wojna Tuska i Trzaskowskiego

fot. Twitter/Campus Polska Przyszłości
fot. Twitter/Campus Polska Przyszłości
Donald Tusk musiał wrócić wcześniej, choć planował powrót dopiero po zakończeniu kadencji przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Nie wrócił jednak by ratować Polskę z rąk PiS, tylko aby nie dopuścić do zatopienia Platformy przez Rafała Trzaskowskiego i Sławomira Nitrasa, którzy zaczęli budować alternatywę.

Pomysłodawcą Campusu Polska Przyszłości jest Nitras


To właśnie poseł Nitras - co przyznał Rafał Trzaskowski - jest pomysłodawcą i organizatorem Campusu Polska Przyszłości. Nie można mu odmówić sprawności, bo impreza jest zorganizowana z rozmachem, zaproszono wielu prelegentów ze świata polityki, również zagranicznej, ale też ciekawe postaci ze świata showbiznesu, jak pisarz Jakub Żulczyk czy aktor Maciej Stuhr.

I to właśnie Nitras jest politykiem, który swoją wypowiedzią zaszkodził Tuskowi. - Uważam, że za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością. Dobrze, żeby to się stało w sposób niegwałtowny, racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty. Na zasadzie: to jest uczciwa kara za to, co się stało. Musimy was opiłować z pewnych przywilejów - powiedział poseł Nitras podczas Campusu Polska Przyszłości.

Wypowiedź jest szkodliwa dla PO, więc i dla Tuska, który chciałby jak najszerzej budować poparcie dla swojej partii, a taki głos spycha ją na lewą stronę.

Czy Trzaskowski rzuci rękawicę Tuskowi

7 sierpnia w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Krajowej PO. W trakcie spotkania władz partii podjęto decyzje o przeprowadzeniu wyborów na przewodniczącego partii. Miałyby się one odbyć w drugiej połowie października. Na Radzie Krajowej PO Tusk podsumował pierwsze tygodnie po swoim powrocie:

- Dziś po pięciu tygodniach wiem, że nie tylko ja wróciłem. Że wszyscy wróciliśmy na tę wielką scenę, gdzie toczy się gra o wielką Polskę. Przed nami tygodnie i miesiące ciężkiej pracy. To jest moje przesłanie: To początek tej wielkiej gry.

Jedno jest pewne, to nie koniec podkopywania pozycji Tuska i rzucania mu kłód pod nogi przez Trzaskowskiego i jego ludzi. Wygląda na to, że zanim były premier będzie zwalczał PiS, będzie musiał walczyć z wewnętrzną opozycją, która wydaje się nie być bez szans.

Czy Trzaskowski rzuci rękawicę Tuskowi podczas październikowych wyborów? Stronnicy Tuska uważają, że nie odważy się, bo sromotnie przegra, co mogłoby być jego końcem w PO.

Na koniec warto przypomnieć badanie CBOS opublikowane w lutym tego roku. Być może to analiza Trzaskowskiego i jego zaplecza jest trafniejsza, by profilować się bardziej na lewo. Po raz pierwszy od ponad 20 lat bowiem większy odsetek młodzieży w wieku 18-24 lata deklaruje poglądy lewicowe niż prawicowe. W 2020 r. było to 30 proc., czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Może w 2023 r. będzie takich wyborców jeszcze więcej, co dałoby wygraną formacji Trzaskowskiemu?

Marcin Dobski

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj53 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka