Ważna deklaracja Mularczyka. "Wrócimy do reparacji jeszcze w tej kadencji Sejmu"

Zbombardowany Wieluń. Fot. Domena Publiczna
Zbombardowany Wieluń. Fot. Domena Publiczna
- Decyzja o podjęciu działań w sprawie reparacji ze strony Niemiec musi być podjęta jeszcze w tej kadencji Sejmu. Trzeba ten problem podnieść jak najszybciej – mówi w Salonie24.pl Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS.

1 września obchodzimy 82. Rocznicę napaści Niemiec na Polskę. Przy okazji wraca temat reparacji za straty i zniszczenia wojenne. Jak zaawansowane są prace nad rekompensatami?

Arkadiusz Mularczyk: Kolejna rocznica niemieckiej napaści na Polskę to wciąż niezagojona rana. Przypomina nam, że rachunek za II wojnę światową wciąż jest nieuregulowany. Myślę, że konsekwentna postawa rządu, prezydenta, premiera, ministra spraw zagranicznych, którzy podnosili temat reparacji wojennych, ma ogromne znaczenie.

Do tej pory nie było po stronie niemieckiej świadomości, że kwestie te pozostały nieuregulowane. Teraz to się zmienia. Natomiast dalsze działania będą uzależnione od decyzji politycznych, które zapadną po analizie uwarunkowań międzynarodowych.

Przeczytaj też:

"W Niemczech mówią, że winna jest Polska, bo nie chciała oddać Gdańska"

Kiedy?

Nie chcę przesądzać tu konkretnej daty. Uważam z całą stanowczością, że decyzja o podjęciu działań w sprawie reparacji ze strony Niemiec musi być podjęta jeszcze w tej kadencji Sejmu. Trzeba ten problem podnieść jak najszybciej. 

We wrześniu wspomina się wybuch ogromnej wojny, z kolei w sierpniu oddaje się hołd walczącym w Powstaniu Warszawskim. Czy mocniejsze nagłaśnianie zniszczenia stolicy, choćby rzezi Woli, mogłoby pomóc w przekonaniu międzynarodowej opinii publicznej do tematu reparacji dla Polski?

Akurat staram się mówić o zniszczeniach i temacie reparacji w kontekście całego kraju i ogółu strat. Natomiast jeśli chodzi o poszczególne miasta, to przede wszystkim leży w gestii samorządów. Wiele miast robiło raporty o stratach wojennych, nie ulega wątpliwości: to ważny element budowania całokształtu polityki historycznej. Jednak kluczowe jest to ujęcie całościowe.

Nie brak opinii, że Polska po pierwsze roszczeń się zrzekła, po drugie otrzymała ziemie zachodnie, które kiedyś polskie nie były. I starania o reparacje są nieuzasadnione, w dodatku otwierają puszkę Pandory.

Przyznam, że paleta argumentów obronnych ze strony niemieckiej jest bardzo szeroka. Od nacisków w relacjach dwustronnych, po argumenty o ziemiach odzyskanych. Wszystko to element gry, którą strona niemiecka prowadzi z Polską od wielu lat. Jej celem jest zniechęcenie rządu do prowadzenia działań w sposób skuteczny i realny.

Przeczytaj też:

"Znamy PESELE osób, które otrzymają trzecią dawkę szczepionki"

Prof. Orłowski o drożyźnie: Będzie poczucie, że rząd jedną ręką dał, a drugą zabrał

Jurasz: Decyzja o stanie wyjątkowym słuszna. Istnieje groźba rosyjskich prowokacji

PH

Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka