Ziemkiewicz zdradził kulisy zatrzymania. Dlaczego jego córka poszła na Oksford?

Ziemkiewicz  u Jastrzębowskiego.
Ziemkiewicz u Jastrzębowskiego.
Rafał Ziemkiewicz w programie "Jastrzębowski wyciska" opowiedział, jak dokładnie wyglądało jego zatrzymanie w Wielkiej Brytanii. Wyjaśnił też, dlaczego posłał córkę na zagraniczną uczelnię. - Jestem wkurzony, że prywatne życie mojej córki stało się publiczne - mówił publicysta w Salonie24.

Rafał Ziemkiewicz wraz z żoną i córką, która miała rozpocząć studia na Oksfordzie, przyleciał prywatnie do Londynu. Na lotnisku Heathrow został zatrzymany i przesłuchany. W końcu został zwolniony, ale bez możliwości poruszania się po terytorium Wielkiej Brytanii. Dziennikarz wrócił do Polski samolotem.

Czytaj też:  Rafał Ziemkiewicz komentuje swoje aresztowanie. Znamy powody zatrzymania

"Ta historia najbardziej uderzyła w moją rodzinę"

Ziemkiewicz powiedział u Jastrzębowskiego, że chciał poruszać się po Wielkiej Brytanii w całkowicie prywatnej sprawie, a jego zatrzymanie uderzyło najbardziej w jego rodzinę.

- Teraz każdy wie, gdzie studiuje moja córka, na jakim wydziale. Nie chciałem tego, jestem wkurzony - przyznał.

- Wychowałem dziewczynę, która zafascynowała się inżynierią genetyczną. To kwestia przypadku, że to najlepsza uczelnia w dziedzinie inżynierii genetycznej znajduje się w Wielkiej Brytanii. Gdyby ta uczelnia była w Turcji, to pani Rupa Huq mogłaby mnie pocałować w... obrazek - stwierdził. 

Ziemkiewicz odniósł się też do rozmowy Sikorskiego i Giertycha, którzy dyskutowali o tym, czy jego córka podpisała się pod zasadami uczelni, aby wspierać społeczność LGBT+.

- Oni budzą we mnie odruch wymiotny. Sikorski był Człowiekiem Roku Gazety Polskiej i walczył z Unią Europejską. Giertych z kolei nadstawiał czoła ojcu Rydzykowi. Poglądy zmieniają tylko Ci, którzy je mają. Jak się jest świnią i konformistą, to się nie zmienia poglądów, bo się ich nie ma - wypalił publicysta "Do Rzeczy". 


Ziemkiewicz przypomniał, że studiował w czasach panującej ideologii komunistycznej i tak samo, jak jemu nie wpoili zasad Lenina, tak jego córce nie wtłoczą do głowy ideałów LGBT.

- Córka jest dorosła, jest silną kobieta i da sobie radę z lewactwem - zaznaczył gość "Jastrzębowski wyciska". 

Kulisy zatrzymania Ziemkiewicza

RAZ opowiedział, jak wyglądało jego zatrzymanie na lotnisku Heathrow. Jego żona i córka przeszły kontrolę paszportową, ale kiedy urzędnik oglądał jego dokument pojawiły się problemy techniczne.

- Urzędnik oglądał mój paszport i oglądał urzędnik zobaczył coś w komputerze. Przez 1,5 godziny byłem zwodzony, że to problem techniczny, bardzo uprzejmie. Przez następne 2 godziny nic się nie działo. Zadzwoniłem więc do konsula - opowiadał.

Później został zatrzymany, pobrano od niego odciski palców, zrobiono zdjęcia, wypytywano o sprawy zdrowotne i osadzono w prowizorycznym więzieniu. Nikt nie chciał mu wyjaśnić, o co chodzi, a strażnicy tłumaczyli się tylko tym, że "wykonują rozkazy".

Po jakimś czasie zjawił się urzędnik imigracyjny, który miał zadać Ziemkiewiczowi pytania. On stwierdził jednak tylko, że publicysta na pewno nie wejdzie na terytorium Wielkiej Brytanii ze względu na swoje poglądy. Później portierzy odprowadzili go na samolot do Polski i odstąpiono od dalszych czynności.

Według gościa Jastrzębowskiego strażnicy na początku nie kłamali, że chcieli go wpuścić, ale w trakcie nastąpiła interwencja.

Obejrzyj całą rozmowę z Rafałem Ziemkiewiczem:

Czytaj dalej:

KJ

Lubię to! Skomentuj173 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka